http://facebook.com/CampRestCom
Jak przeżyć na campingu

Jak przetrwać na kempingu?

Otoczeni miłością

Na forach internetowych znajdziemy całą masę informacji dotyczących tego, jak poradzić sobie na kempingu, zwłaszcza, kiedy wybieramy się nań pierwszy raz. Możemy przeczytać, że caravaningowcy są przyjaźni, usłużni, pomocni i chętnie dzielą się wiedzą z młodszymi stażem turystami. To wszystko prawda, jednak jest też druga strona medalu – nadmiar zainteresowania i zbytnia uczynność, jaką możemy napotkać (i na jaką prawdopodobnie się natkniemy). Jak mówi znane powiedzenie, i kota można zagłaskać.

Przede wszystkim warto przyswoić sobie sporą dozę dyplomacji. Nawet jeśli macie ułożony plan podróży, przeczytaliście wszystko, co mogliście wyczytać na ten temat i sprawdziliście rzetelnie każdą informację, i tak znajdą się osoby, które wiedzą lepiej i koniecznie będą chciały wam tę wiedzę przekazać. Pamiętajcie – jesteście młodsi (niekoniecznie wiekiem, chodzi o staż), więc na pewno się nie znacie. W takich sytuacjach najlepiej przytaknąć i podziękować za dobre rady. Obie strony będą zadowolone, a wy i tak zrobicie po swojemu.

Jak w teatrze

Jak podaje portal podróżniczy Australia Traveller, kolejną rzeczą, z którą lepiej się pogodzić niż walczyć, jest ciekawość, a nawet ciekawskość sąsiadów. Pomijając już brak prywatności wynikający z cienkich ścian naszego „domku” czy bliskości stanowisk postojowych, nowe osoby wzbudzają duże zainteresowanie. Wspomniany portal przyrównuje to do areny bądź sceny w teatrze, na której pojawiają się nowi aktorzy. Starzy są już dobrze poznani, a nowi stanowią atrakcję. Wielu ludziom to nie przeszkadza, ale „świeżynki” mogą czuć się lekko onieśmielone tyloma parami oczu mniej lub bardziej dyskretnie zerkającymi zza krzaków.

W teatrze przedstawienia są różne. Możemy dobrze znać ludzi, z którymi podróżujemy, jednak spędzanie ze sobą czasu w trybie 24/7 może stać się powodem do mniej lub bardziej ognistych kłótni. To często spotykane na kempingach – miejscach, gdzie przebywa ze sobą wiele osób na małej przestrzeni. Podczas wypoczynku, prócz głośnych imprez czy jeszcze głośniejszych odgłosów chrapania, zapewne usłyszymy też niejedną kłótnię. W części tych „przedstawień” sami możemy wziąć udział, ale to od nas zależy, po której stronie kurtyny się znajdziemy.

Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe. Chociaż…

Miłośnicy caravaningu znani są z tego, że lubią wcześnie wstawać. Niektórzy krzątają się już od 5 rano, przygotowując się do intensywnego zwiedzania i przy okazji budząc innych. Wielu o tej porze chętnie odesłałoby ich albo do domu, albo na kemping wyłącznie dla kamperów. Bycie rannym ptaszkiem jednak popłaca – o poranku można bez problemu zrobić pranie i wywiesić rzeczy do suszenia. Nie ma tak dużych kolejek do pralni, podobnie jest też z prysznicami.

Rady typu „jak przetrwać na kempingu” to wskazówki, które trzeba potraktować z lekkim przymrużeniem oka. Podczas urlopu znajdą się i powody do narzekania, i do radości. Ważne, żeby (w miarę) wiedzieć, czego można się spodziewać po zaparkowaniu kampera na stanowisku.

Komentarze

bartek
2016.09.14 18:53
coraz większa brać caravaningowa więc już mniej tej nachalności może ale ni mniej bardzo miłe gdy wjeżdżasz na camping i każdy z chęcią pomoże , popilotuje między parcelami- pilnuje żebyś czegoś nie uszkodził sobie , każdy się ukłoni .. taka duża caravaningowa rodzina .. ( w PL byłem na 3 kampingach ostatnio i jest to zupełnie obce !!! mimo większości Niemców - którzy tam Ci się ukłonią ale w PL już raczej nie ) pobudki rano jak najbardziej :) mimo że próbują być cicho to zawsze coś cię wybudzi :) da się przeżyć .. nimniej uważajcie na taką prozaiczną rzecz jak GRILL.... chmmmm ... czasy się zmieniają , moda itp. . coraz nowszymi sprzętami ludzie przyjeżdżają i dla nich GRILL to jest gazowy ! my w tym roku odpaliliśmy może ze 3 razy na ok. 20 kilka dni łącznie przebywania na kempingach . niestety miny sąsiadów z parcel obok jak odpalasz klasyka drzewnego ( bo tylko taki ma smak ) :))) - k...... zjedli by Cię oczyma , zamykaniem ostentacyjnym drzwi czy okien w swoich pojazdach :) chodź na jednym z kempingów w CRO w tym roku mieliśmy sąsiada który miał coś w rodzaju ogniska w misce podwieszonej na łańcuchach i nikt nic ;) ale to kwestia wyczucia sąsiedztwa :) nimniej czasem rozpalanie klasyka drzewnego to dym na cały kemping przy wietrze i już jest nie komfortowo :)