http://facebook.com/CampRestCom

Niemiecka karawana jedzie do Chin

Na targi caravaningowe w Düsseldorfie przyjeżdżają turyści z całego świata. Zaskakujące, że w ostatnich latach pojawiali się na nich także przybysze z Chin, którzy do Niemiec przyjeżdżali swoimi samochodami. A skoro można przyjechać kamperem z Chin do Niemiec, to czemu nie wyruszyć z rewizytą, choćby na targi „All in Caravaning” w Pekinie?

Organizatorzy targów w Niemczech patronują wyprawie, która rozpoczęła się 18 kwietnia. Na podróż zdecydowało się 39 podróżnych z Niemiec, Francji, Austrii i Szwajcarii. W sumie, na ten osobliwy konwój składa się 21 samochodów kempingowych i jeden samochód z przyczepą campingową. Uczestnicy wyprawy planują w ciągu 10 tygodni przejechać 13 tys. km, tak aby 23 czerwca pojawić się na targach „All in Caravaning” w Pekinie.

Przygody zaczynają się w Polsce

Podróż, która w dużej mierze ma przebiegać wzdłuż jedwabnego szlaku, prowadzi z Düsseldorfu przez Warszawę, Rygę, Moskwę, Kazachstan, Uzbekistan, Kirgistan, a dalej przez Sinciang (Region Autonomiczny Sinciang-Ujgur), pustynię Takla Makan, a na końcu: Xian i Pekin.

Pierwszą przygodę uczestnicy zaliczyli już w Polsce, gdzie jeden z kamperów został zatrzymany przez policję za przekroczenie prędkości. Polscy policjanci byli podobno pod wrażeniem trasy, jaką zaplanowali uczestnicy, dzięki czemu spotkanie – mimo przykrych okoliczności – przebiegło w dość miłej atmosferze. Organizatorzy szybko pochwalili się tym zdarzeniem na Facebooku.

Caravaning podbija Chiny

Mogłoby się wydawać, że w tak wymagającą podróż wybiorą się głównie bardzo młodzi miłośnicy caravaningu. Tak jednak nie jest. Jednym z uczestników jest Kostya Abert, który udziałem w tej wyprawie pragnie uczcić swoje 50. urodziny. Mężczyzna podróżuje od 18. roku życia, promując caravaning na całym świecie. W wielu miejscach, m.in. właśnie w Chinach, uważany jest za eksperta od caravaningu.

A jak ma się caravaning w Chinach? Okazuje się, że coraz lepiej! Stale rozbudowywana infrastruktura drogowa zachęca coraz większe rzesze Chińczyków do rozmiłowania się w podróżach w najdalsze zakątki Państwa Środka. Coraz więcej osób wyjeżdża również za granicę. W związku z tym rośnie zainteresowanie również kamperami oraz przyczepami.

Powrót na kołach

Podróż ta ma na celu nie tylko promowanie aktywnej turystyki w Chinach oraz krajach, przez które przejadą uczestnicy. Równie ważne jest pokazanie światu, że Chiny są coraz bardziej otwarte, bezpieczne i warto uwzględniać je w swoich planach turystycznych.

Większość uczestników powróci z Chin w taki sam sposób – tzn. na kołach. Tym razem przejadą oni ok. 10 tys. km, podróżując przez Mongolię, Syberię, Rosję, a potem znowu przez Polskę. Miejmy nadzieję, że tym razem obędzie się już bez mandatu.

Komentarze