http://facebook.com/CampRestCom
Boom w liczbach – czyli jak rośnie rynek

Boom w liczbach – czyli jak rośnie rynek

Branża caravaningowa, a zwłaszcza sprzedaż kamperów i przyczep ma się doskonale, o czym wszyscy przekonujemy się odwiedzając branżowe targi. Dzięki uprzejmości PGC (Polska Grupa Caravaningowa) otrzymaliśmy do dyspozycji trochę liczb, które rzucają światło na strukturę sprzedaży i pochodzenie pojazdów.

Kampery – rynek nowych rośnie w siłę

W zestawieniu uwzględniającym rejestracje nowych kamperów określanych jako „specjalne kempingowe” prym wiedzie Volkswagen – wśród nowych pojazdów wzrost rok do roku wynosi ponad 100%. W ogólnej strukturze sprzedaży tej marki zawiera się pokaźne portfolio zwłaszcza polskich marek specjalizujących się w zabudowie aut na bazie VW oraz – oczywiście – fabrykaty samego Volkswagena z emblematem „California” opuszczające w dużych ilościach wielkopolskie fabryki. Zaskakuje jednak również wzrost sprzedaży klasycznych kamperów – marki Roller Team czy Benimar jak widzimy odnotowały kosmiczne wzrosty w ujęciu ilościowym i procentowym w porównaniu do analogicznego okresu 2020 roku.

Powyżej 100 sztuk sprzedały także marki Dethleffs oraz Caravans International, przy czym wzrosty ilościowe tej drugiej marki również są imponujące. Należy zauważyć, że poniższe zestawienie w żadnym razie nie oddaje potencjału sprzedażowego tych marek w Polsce – dealerzy poszczególnych firm mają bowiem olbrzymi problem z zaspokojeniem popytu lub zakontraktowaniem pojazdów na termin satysfakcjonujący klienta. Widoczne to jest zwłaszcza w przypadku marki określonej tutaj zbiorczą nazwą CAPRON, być może nikomu nic nie mówiącej. To właśnie z tej saksońskiej fabryki należącej do grupy Hymer pochodzą auta Carado czy Sunlight. Wykazana w zestawieniu ilość sprzedanych sztuk z pewnością nie odzwierciedla popularności marki.

Wśród używanych pojazdów sprowadzonych z zagranicy niestety nie znajdziemy precyzyjnego zestawienia producentów zabudów – ponieważ większość aut przez lokalne urzędy niezależnie od marki zabudowy rejestrowanych jest np. jako „Specjalny kempingowy Fiat”. Niespodzianek jednak tu nie ma – zdecydowana większość to Fiaty, Fordy i Volkswageny. Znamienne jednak jest to, że wzrost rejestracji używanych pojazdów nie odzwierciedla dynamiki wzrostu nowych rejestracji. Co to oznacza?

Rynek sprzedaży NOWYCH pojazdów rośnie znacznie szybciej, niż rynek sprowadzonych aut używanych. Wśród przyczyn mających wpływ na taki stan rzeczy z pewnością należy wymienić wzrost popytu oraz cen na wszystkich zagranicznych rynkach, a także znacznie ograniczony wybór. Wśród krajów, z których sprowadzamy używki tradycyjnie królują Niemcy i Francja oraz kraje Beneluksu.

kampery_pochodzeniejpg

kamperyjpg

Przyczepy nowe – Hobby rządzi

W ujęciu ilościowym pałeczkę pierwszeństwa dzierży niemiecka marka Hobby, której mocno po piętach depcze Dethleffs (wzrost rok do roku na poziomie aż 108%). Nieźle radzi sobie Niewiadów, a w stawce liderów warto odnotować przyzwoite jak na polskie warunki wyniki Knausa, Fendta i również należącego do grupy Knaus Tabbert Weinsberga.

Źródłem sukcesu liderów zestawienia są przede wszystkim możliwość zaspokojenia popytu na rynku (w lepszym stopniu niż na rynku kamperów), a także zupełnie pragmatyczne względy – możliwość odliczenia całkowitej kwoty VATu przy zakupie przyczepy na firmę, brak akcyzy i dużo niższe koszty utrzymania. Przyczepy w polskich realiach „wracają do łask”. Mimo wszystko wzrost cen nawet nowych egzemplarzy nie przyjął tendencji tak drastycznych, jak wzrosty na rynku kamperów.

Wśród nowych przyczep praktycznie nie znajdziemy marek z Anglii. Sieć dystrybucji w zasadzie umarła zanim zdążyła się ukształtować, a nowi gracze na rynku trzymają się z dala od tych fabrykatów.

Przyczepy używane – Brexit zrobił swoje

Tu dochodzimy do zaskakujących wniosków. Mimo, że rynek nowych i używanych pojazdów rekreacyjnych dynamicznie rośnie w siłę, to import najbardziej popularnych używanych „angielek” leci na łeb na szyję.

przyczepy_pochodzeniejpg

przyczepyjpg

Spadek spowodowany zapewne Brexitem, procedurami celnymi i wahaniami kursowymi raczej zwiastuje rychłe pożegnanie z tym rynkiem jako prymarnym źródłem zaopatrzenia w tanie przyczepy. Wzrost importu z Niemiec, Holandii i Danii w ujęciu liczbowym kompensuje ten bilans.

 

None None None None

Komentarze