http://facebook.com/CampRestCom
Volkswagen Kombi

Volkswagen Kombi - Ostatnia Edycja

Volkswagen Ogórek, Samba, Transporter, Bus, Kombi, Bulik, Hippie Van, T1/T2 czy nawet Camper – samochód ten w różnych rejonach świata i w rozmaitych odmianach był przeróżnie nazywany, ale wszędzie wzbudzał ponadprzeciętne zainteresowanie i sympatię. Po 67 latach jego produkcja dobiega końca.

Nie każdy wie, że samochód przezywany w Polsce (ze względu na swój kształt) ogórkiem, nadal jest produkowany. Ale nawet w Brazylii, gdzie do dziś zjeżdża z taśm produkcyjnych, nadchodzi kres tego kultowego samochodu.

Symbol niezależności

Sukces, to jak zwykle bywa, wynik wielu zbiegów okoliczności. Wszystko zaczęło się od Volkswagena Garbusa, a później od jego dostawczej wersji. Na podstawie powiększonego „samochodu dla ludu”, ze wzmocnioną podłogą, przygotowano także wersję bus, noszącą nazwę Samba.

Samochód wzbudził sensację, bo był pierwszym pojazdem o dość niewielkich rozmiarach, który mógł przewieźć nawet osiem osób. Poza tym jego nadwozie, wzbogacone o chromowane elementy, po prostu świetnie wpisało się w ówczesne gusta, a nawet w styl życia młodych ludzi.

Na Zachodzie dla wielu osób bus Volkswagena stał się łatwo dostępnym, ekonomicznym (spalanie na poziomie 8 l./100 km) samochodem, który pozwalał na swobodne przemieszczanie się nawet sporej grupce przyjaciół. T1, a potem T2 stał się symbolem wolności, znakiem nowych czasów i co za tym idzie, zupełnie nowych możliwości, niedostępnych dla poprzednich pokoleń.

63 lata historii

Ale zalety Volkswagena są nie tylko symboliczne. Samochód ten pozwalał na ogromne możliwości adaptacji, przez co do dziś powstają campingowe wersje pojazdu produkowanego obecnie pod nazwą Kombi. Samochód ten, jak kiedyś, tak i dziś pozostaje autem dla indywidualistów, dla których wolność i możliwość wyrażania siebie to życiowe priorytety.

Produkcja modelu T1 w Brazylii rozpoczęła się we wrześniu 1957 roku, a więc 56 lat temu. Ale w Niemczech samochód był produkowany od marca 1950 roku, a jego osobową wersję po raz pierwszy zaprezentowano w roku 1951.

Jeśli weźmiemy to pod uwagę, okaże się, że powiększony względem Garbusa model Volkswagena produkowany był aż przez 63 lata! Trudno byłoby znaleźć inny samochód, który był wytwarzany przez tak długi czas, i to bez poważnych zmian związanych z jego konstrukcją, czy nawet samym wyglądem.

Historia ta miałaby zresztą pewnie swój ciąg dalszy, gdyby nie nowe przepisy.

Pożegnanie dla kolekcjonerów

Od początku 2014 roku przepisy w Brazylii nakazują wyposażanie każdego nowego samochodu w ABS i poduszki powietrzne, a niestety, Volkswagen Kombi jest takich „luksusów” pozbawiony.

W związku z tym 31 grudnia 2013 roku, po wyprodukowaniu ponad 10 mln egzemplarzy (w samej Brazylii 1,5 mln), z taśmy produkcyjnej zjedzie ostatni „ogórek”. Kto chciałby jeszcze załapać się na zakup jednego z ostatnich egzemplarzy, może zdecydować się na wersję Last Edition w cenie stanowiącej równowartość ok. 110 tys. zł (85 tys. reali).

W specjalnej, pożegnalnej edycji zostanie wyprodukowanych tylko 600 (niektóre źródła podają liczbę 1200) egzemplarzy Volkswagena Kombi. Wyróżniają go detale, takie jak obwódki reflektorów i górna atrapa chłodnicy pomalowana w kolorze nadwozia, przezroczyste szkła kierunkowskazów, biało-niebieska tapicerka , specjalne zasłonki, a także białe, 14-calowe koła. We wnętrzu przewidziano aż 9 miejsc.

Samochód wyposażono w napędzany benzyną silnik 1.4 o mocy 78 KM (dostępna jest też wersja z silnikiem napędzanym etanolem). Silnik połączony jest ze skrzynią biegów o czterech przełożeniach.

Legenda pozostanie żywa

Popularne (znacznie tańsze) wersje Kombi jeszcze przez wiele lat będą intensywnie eksploatowane w krajach Ameryki Południowej, gdzie dowozi się nimi towar do małych sklepów, czy rozwozi pocztę. Używają ich także firmy pogrzebowe oraz wojsko.

Na całym świecie Kombi pozostanie natomiast w pamięci jako pierwszy prawdziwy kamper, który sprawił, że podróżowanie stało się stylem życia. Tego Volkswagenowi nie powinniśmy zapomnieć.

Komentarze

dingo
2014.01.10 11:40
Szkoda, piękny kawałek historii