http://facebook.com/CampRestCom
Jucy

Jak wynająć kampera za 1 dolara dziennie?

Być może marzysz o tym, by przemierzać bezkresne trasy Stanów Zjednoczonych, Kanady, a może nawet Australii czy Nowej Zelandii. Taka podróż w wygodnym kamperze mogłaby się okazać przygodą życia, ale skąd wziąć na nią pieniądze? Cóż, znamy pewien sposób na tanie podróżowanie i właśnie zamierzamy Wam go zdradzić :)

Stany Zjednoczone, Kanada, Australia… Co łączy ze sobą te kraje? Duża powierzchnia, a więc duże odległości między miastami. W porównaniu z nimi europejskie państwa wyglądają na bardzo mikroskopijne.

Z dużymi odległościami wiążą się specyficzne problemy. Np. firma, która chce wynajmować pojazdy turystyczne na skalę ogólnokrajową, musi zapewnić dostęp do przyczep i kamperów klientom, którzy mieszkają bardzo daleko od jej siedziby. Nawet, jeśli firma ma lokalne przedstawicielstwa w wielu miastach, trudno w każdym z nich utrzymywać pełną flotę. W związku z tym pojawia się pewna szczególna potrzeba, w Europie prawie nieznana – potrzeba relokacji pojazdów turystycznych.

Pomagaj w transporcie kamperów, a przy okazji zwiedzaj

Z San Francisco do Denver jedzie się ok. 18-20 godzin. Jeśli Klient w jednym z tych miast zamawia kampera, który aktualnie stoi na parkingu w drugim z nich, pojawia się konieczność dostarczenia go do klienta. Jak to zrobić? Firma może oczywiście zamówić lawetę i transport z jednego miasta do drugiego. Ale to droga opcja, a cała operacja, od zamówienia do rozpoczęcia transportu może trwać długo. Druga możliwość, firma wyśle swojego pracownika – trzeba mu będzie za to zapłacić, no i przez czas transportu (trzeba liczyć co najmniej 2 dni) nie będzie mógł wykonywać innej pracy. To także koszt. Stąd pojawiła się również opcja trzecia.

My – spontaniczni turyści – możemy umówić się z daną firmą, że przetransportujemy kampera (rzadziej przyczepę, pickupa lub inne auto) na konkretnej trasie. Wynajmiemy go i zapewnimy relokację z punkty A do punktu B, ale w zamian oczekujemy symbolicznej ceny.

W niektórych przypadkach koszt wynajmu może wynieść nawet 1 dolara dziennie! Firmie się to opłaca – nie musi płacić za lawetę ani za własnego kierowcę. Opłaca się też turystom – mogą podróżować nie swoim pojazdem turystycznym, płacąc przede wszystkim za paliwo (a czasem nawet dostając pełny bak gratis).

Tanie kampery jak tanie loty

Na świecie pojawia się coraz więcej ofert tego typu. W specjalnych wyszukiwarkach, podobnych do tych, w których szuka się tanich lotów, możemy sprawdzić, czy na interesującej nas trasie dostępne są oferty relokacji. Mamy więc dwie opcje. Możemy nagiąć cel naszej podróży do obszaru, na którym znajdziemy interesującą nas ofertę lub poszukać ciekawej oferty na terenie, który chcemy zwiedzić. Co ciekawe, nie musimy się wcale spieszyć. Np. transportując pojazd z Dallas do Las Vegas, na podróż możemy zarezerwować nawet 5 dni, za każdą dobę płacąc 1 dolara.

Niestety, nie oznacza to, że w jednym dolarze zamkną się wszystkie koszty. Warto zwrócić uwagę np. na kwestię ubezpieczenia – w niektórych przypadkach jest ono dodatkowo płatne, choć zdarza się też, że koszty te pokryje firma wynajmująca pojazd. Wypożyczalnie mogą również wymagać innych dodatkowych opłat, dlatego warto dowiedzieć się o szczegóły jeszcze przed dokonaniem rezerwacji.

W praktyce, jak twierdzą doświadczeni podróżnicy, dzienny koszt podróży, po doliczeniu wszystkich wydatków, może wzrosnąć z jednego do kilkudziesięciu dolarów. To jednak i tak niewiele w porównaniu z tym, ile kosztowałby wynajem kampera w standardowej cenie.

Jucy

Jedną z firm, która słynie z korzystnych ofert relokacji jest wypożyczalnia Jucy 

Oferty najczęściej pojawiają się na ok. 2-3 tygodnie przed planowanym terminem transportu, ale są i takie, które możemy uznać za „last minute”. Jeśli chcesz płacić dolara za dobę, czasem musisz być gotowy na podróż nawet z dnia na dzień. Chociaż zdarzają się i wyjątki - np. w Australii znalazłem „jednodolarowe” oferty do zrealizowania dopiero za dwa miesiące. To wystarczająco dużo czasu, by całą podróż spokojnie zaplanować.

Europejskie relokacje tylko w teorii

Portale pośredniczące w relokacjach próbują działać także w Europie, np. w Wielkiej Brytanii, jednak na razie liczba ofert jest w nich bliska zeru. Na Starym Kontynencie odległości w ramach poszczególnych państw nie są przeważnie tak duże, a przepływ usług między poszczególnymi krajami nie jest tak swobodny, aby np. zamawiać kampera za granicą i oczekiwać jego dostarczenia do swojego państwa. Tak więc na razie oferty relokacji pozostaną ciekawym rozwiązaniem dla tych Europejczyków, którzy marzą o podróży poza kontynent.

Oferty transferów możesz znaleźć m.in. na tej stronie:
https://www.imoova.com/imoova/relocations

 

Komentarze

TURYSTYKA
30.06.2015

Wyspa Rangitoto

W Nowej Zelandii znajdziemy wiele cudów natury. Jednym z nich jest wyspa Rangitoto, czysta lawa wulkaniczna, na któr... więcej