http://facebook.com/CampRestCom
Aire de camping

"Nic co ludzkie..." czyli oczyszczanie toalet w kamperach

Opróżnianie zbiorników na nieczystości to temat znany każdemu właścicielowi kampera. Teoretycznie nie ma o czym pisać – na każdym kempingu powinny być na to specjalne miejsca, a każdy caravaningowiec powinien wylewać zawartość swojej toalety tam i nigdzie indziej. Jednak teoria teorią a życie życiem. W sieci, niestety, nie brakuje opowieści o sąsiadach wylewających brudną wodę gdzie popadnie, co „uatrakcyjnia” pobyt na kempingu całemu otoczeniu, zwłaszcza w czasie upałów. Możemy założyć (mieć nadzieję), że ci, którzy tak robią, czynią to ze zwykłej niewiedzy.

Brudna woda czyli szara woda w kamperze…

Przede wszystkim należy zapamiętać, a wręcz wkodować sobie, że do przeznaczonych na to miejsc wlewamy wszystkie nieczystości – nie tylko fekalia, ale i szarą wodę, czyli np. taką po kąpieli czy myciu naczyń. Jeśli myjemy je w kamperze, woda spływa do specjalnego zbiornika, wędrując do pojemnika na brudną wodę. Dopiero ten pojemnik opróżniamy. Jeśli natomiast szorujemy talerze i sztućce na zewnątrz pojazdu, również pozbywamy się wody w przeznaczonym do tego miejscu. Pomijając już fakt, że na każdym kempingu (nawet takim z jedną gwiazdką) muszą być stanowiska do zmywania naczyń i najlepiej pofatygować się bezpośrednio do nich.

Według ustawy „O usługach turystycznych” miejsca zlewania brudnej wody i ścieków oraz stanowiska do zrzucania odpadów powinny być wyraźnie wskazane i nie mogą znajdować się w blokach sanitarnych. Innymi słowy, wystarczy się rozejrzeć, by znaleźć miejsce, w którym możemy się pozbyć nieczystości, dlatego nic nie usprawiedliwia dyskretnego wylewania szarej wody nieopodal własnej przyczepy. WC chemiczne, czyli stanowisko do zlewu chemicznych toalet, powinno znajdować się w wydzielonym miejscu – na kempingach trzy- i czterowiazdkowych musi być przynajmniej jedno.

Jeśli nie na kempingu, to gdzie opróżnić toaletę?

Warto wiedzieć, że miejsca, w których można odprowadzać ścieki, zlokalizowane są nie tylko na kempingach. Znajdują się również na niektórych stacjach benzynowych oraz na europejskich miejscach parkingowych (Stellplatz). Coraz częściej można je spotkać także w Polsce. Nie wszędzie pozbędziemy się nieczystości za darmo – w niektórych punktach pobiera się za to opłatę w wysokości kilku euro.

W zależności od modelu campera opróżniamy zbiornik, najeżdżając na specjalną kratkę ściekową, podłączamy rurę w odpowiednie miejsce i odprowadzamy fekalia do kratki lub wyjmujemy zbiornik i robimy sobie wycieczkę do zlewni. Jeśli nie mamy takiej możliwości (jesteśmy np. na kempingu bez zlewni lub na stacji benzynowej), możemy opróżnić pojemnik w toalecie.

Oczyszczanie zbiorników na nieczystości może być szybkie, sprawne i bezproblemowe – zarówno dla właścicieli kamperów bądź przyczep, jak i dla ich kempingowych sąsiadów. Wymaga to jedynie odrobiny wiedzy, nieco więcej chęci i kapkę kultury.

Komentarze

Anonimowy
2016.07.25 10:50
I wszystko pięknie. Gdyby tak jeszcze tylko zerknąć na datę publikacji tego tekstu... ;)
Anonimowy
2016.07.23 17:02
Zawsze mi się bardzo podają teoretycy, że powinno się to, ... tamto, to tak kulturalnie, tak korekt, tak w zgodzie ze współczesnym gorsetem, etc. I dla jasności - nie to, że jestem brudasem, a na środowisko jestem indolentny, zaś na ekologiczne orientacje gwiżdże. Wręcz przeciwnie, ale niech Szanowna Autorka, kierowana z pewnością zacnymi przesłankami chwilkę się zaduma nad tym, o czy napisała. "Oczyszczanie zbiorników na nieczystości może być szybkie, sprawne i bezproblemowe (...) Wymaga to jedynie odrobiny wiedzy, nieco więcej chęci i kapkę kultury". Sama jednak w powyższym passusie przyznaje, ze punkty w których można odprowadzić nieczystości zlokalizowane są jedynie na kempingach, niektórych stacjach benzynowych oraz na europejskich miejscach, które - hurra ! - coraz częściej można spotkać także w Polsce". Więc niech puentą będzie wstępne zagajenie autorstwa Autorki niniejszego artykułu - "teoria teorią a życie życiem". Serdecznie pozdr.
Więcej