http://facebook.com/CampRestCom
Camping na dziko

Nocleg "na dziko" - pięknie ale czy bezpiecznie?

Urok wildspotów caravaningowych

Zapewne nieraz mijane podczas podróży krajobrazy do tego stopnia zachwyciły zwiedzających, że bez wahania zdecydowali się spędzić noc nie na najbliższym kempingu, a właśnie w nowo poznanej okolicy. Innymi słowy, przenocować „na dziko”. To spontaniczny sposób na nocleg wśród natury, w cichym i spokojnym miejscu z pięknymi widokami, jakie ujrzy się po przebudzeniu, jednak ma też minusy. Taki teren jest nieogrodzony i niestrzeżony, więc w nocy turyście może grozić wiele niebezpieczeństw. Wystarczy jednak zastosować się do kilku wskazówek, by uniknąć problemów i zapewnić sobie komfort w otoczeniu przyrody.

Przede wszystkim trzeba mieć świadomość, że w wielu miejscach rozbicie namiotu czy zaparkowanie kampera poza wyznaczonymi punktami jest niezgodne z prawem. Może to skutkować wysoką grzywną poprzedzoną gwałtownym obudzeniem w środku nocy przez policję. By móc spać spokojnie, wcześniej koniecznie trzeba sprawdzić, czy w danym miejscu wolno się zatrzymywać.

Kilka rad odnośnie noclegu na łonie natury

Jeśli chcemy rozbić namiot, należy dokładnie przeszukać teren w celu sprawdzenia, czy w pobliżu nie ma ostrych przedmiotów, rozbitego szkła czy kopców mrówek, nie mówiąc już o gniazdach os. Uważać należy również na gałęzie – wychodząc z namiotu w nocy możemy się na nie natknąć. Unikamy miejsc, przy których rosną niebezpieczne rośliny, w tym słynny trujący bluszcz.

Na co jeszcze należy zwracać uwagę? Na prawidłowe zabezpieczenie żywności – dotyczy to całego pola, po którym się poruszamy, nie tylko naszych bagaży. Nie pozostawiamy na zewnątrz naczyń do gotowania, odpadków czy napojów chłodzących. Nawet jeśli wybrane przez nas miejsce nie jest zagrożone wizytą niedźwiedzia, inne zwierzątka buszujące nocą w prowiancie zapewne też będą nam przeszkadzały. A zwabienie rozsypanym cukrem stworzonek zupełnie malutkich, czyli mrówek, skutecznie uniemożliwi nam spokojne zaśnięcie.

Jeszcze jedną pożyteczną wskazówką jest unikanie picia wody ze strumyka bądź rzeki. Nawet jeśli jest krystalicznie czysta i kusi chłodem, może zawierać pasożyty i mikroorganizmy. Wypicie nieprzegotowanej wody może skutkować poważną chorobą lub dolegliwościami żołądkowymi, które zniweczą dalsze urlopowe plany. Zachowanie ostrożności pozwoli nam cieszyć się pobytem w miejscu pięknym i pozwalającym wypocząć.

Camping na dziko No Wild Camping Camping na dziko

Komentarze

Tripciak Crew
2014.10.27 23:08
Norwegię również polecam. Z początku miałem obawy, aby zostawić samochód w przy drodze na cały dzień i iść gdzieś w góry, ale jak pochodziłem troszkę po okolicach i zobaczyłem,że ludzie zostawiają domy otwarte w czasie nieobecności albo auta z kluczykami w środku to się przemogłem. Tam ludzie nie muszą kraść, chyba,że trafi się na przyjezdnych rozrabiaków. Kraj jak najbardziej stworzony do caravaningu, bezpłatne i czyste sanitariaty i mnóstwo miejsc na nocleg ;) My nawet rozbijaliśmy namiot albo spaliśmy pod chmurką aby lepiej się integrować z naturom :) a i wodę można pić ze strumienia czy jeziora bezpośrednio. Szwecja jest równie przyjaznym krajem pod tym względem, więc dla początkujących północ jak najbardziej, a dla lubiących dreszczyk emocji pozostaje zachód i południe Europy :)
NICKT
2014.10.22 21:47
Ja zdecydowanie wolę noclegi na dziko i w swoich podróżach, zwłaszcza BoXerkiem (czyli "tajnym" kamperem zrobionym na dostawczaku) omijałem campingi z daleka. Wynikało to także z objazdowego charakteru moich wypraw. Obecnie mam integrę i nie wiem jak będzie wyglądał pierwszy sezon rasowym kamperem. Jednak pierwszy wyjazd planuję do Norwegii, czyli kraju stworzonego do takiej formy podróży i wg mnie bezpiecznego.
Anonimowy
2014.09.16 08:55
Bardzo dobry artykuł dla ludzi którzy dopiero co zaczynają swoją przygodę z nocowaniem na dziko.
jawor
2014.04.17 16:58
A co tam! Adrenalina musi być :-D
Więcej