http://facebook.com/CampRestCom

Barcelona kamperem – co zobaczyć?

„To miasto ma czarodziejską moc. Zanim się człowiek obejrzy, wejdzie mu pod skórę i skradnie duszę” – pisał Carlos Ruiz Zafón w powieści „Cień wiatru”.

Barcelona to jedno z najliczniej obleganych miast na świecie i to o każdej porze roku. Dzięki łagodnemu, śródziemnomorskiemu klimatowi, zawsze możemy w niej doskonale wypocząć. Stolica zbuntowanej Katalonii z jednej strony symbolizuje Hiszpanię bardziej niż stołeczny Madryt, z drugiej, na każdym kroku podkreśla swoją odrębność.

Jak dotrzeć do Katalonii?

Hiszpania leży daleko (ponad 1.800 km od granicy polsko-niemieckiej), zatem wycieczka kamperem zajmie nam trochę czasu. Na przejazd z Warszawy do Barcelony należy przeznaczyć minimum 24 godziny, nie licząc przerw na wypoczynek i posiłki. Dlatego na wyprawę kamperem do stolicy Katalonii najczęściej wybierają się osoby żądne przygód, dla których Barcelona jest tylko jednym z przystanków podczas podróży po Europie.

Co jednak zrobić, jeśli chcemy zobaczyć nie połowę kontynentu, ale przede wszystkim samą Barcelonę i okolice, korzystając przy tym ze swobody, jaką daje kamper? Na to też jest sposób. Do Hiszpanii można przylecieć samolotem (dzięki tanim liniom lotniczym da się to zrobić już za kilkaset złotych od osoby), a pojazd turystyczny można wypożyczyć na miejscu.

kamperhiszpaniajpg

W Barcelonie wypożyczalni samochodów kempingowych i przyczep nie brakuje. Znajdziemy też polską firma - Cztery Strony Świata, która oferuje szeroki wybór kamperów przy formalnościach sprowadzonych do minimum. Z pewnością warto wziąć pod uwagę ofertę tej wypożyczalni.

Barcelona i jej symbol

Co kojarzy Wam się z Barceloną? Bardzo możliwe, że bazylika Sagrada Familia! To jedna z najbardziej rozpoznawalnych budowli na świecie, symbol Barcelony. Jest ewidentnym przykładem geniuszu Antoniego Gaudiego, a jej wieże widoczne są prawie z każdej części miasta.

Ten wciąż nieukończony kościół (budowany od 1883 r.) gromadzi wokół siebie miliony turystów. Non stop. Dlatego bilety najlepiej kupić bilety przez internet (z rezerwacją na konkretny dzień i godzinę). Gra świateł, którą zobaczycie wewnątrz kościoła, gdy tylko podniesiecie głowę do góry, zapiera dech w piersiach. Gaudi obmyślił to w ten sposób, aby słońce, przesuwając się, tworzyło wrażenie falującej wody, na powierzchni której odbija się światło. I tak faktycznie jest! Cała bazylika podkreśla związek Barcelony z morzem, jego fauną i florą.

sagradafamiliajpg

Kolejną atrakcją, której raczej nie da się pominąć, jest główny węzeł komunikacyjny -Plac Catalunya, gdzie stykają się dzielnice Barri Gòtic, Raval, Ciutat Vella i Eixample. W pobliżu zobaczymy Łuk Triumfalny, no i oczywiście słynny deptak La Rambla.

Dalej wstępujemy do Parku Ciutadella. Park miejski ma dużo zieleni, place zabaw, miejsca do spożywania posiłków i piękne jezioro, po którym pływają łódki. Na drzewach zobaczycie (i usłyszycie) kolorowe papugi.

Dojście do Rambli nie sprawi Wam kłopotu, bo z pewnością można liczyć na kierujący się w jej stronę tłum. Jest to po prostu szeroki deptak, zawsze tłoczny, gwarny, z licznymi restauracjami, sklepami, barami i… pysznymi lodami.

Czas w końcu odwiedzić morze. Zacząć można od starego portu, który od dawna nie pełni już funkcji handlowej, ale skupia mieszkańców i turystów. Znajduje się tam przystań dla jachtów. Z miasta do Portu Vell wiedzie drewniane przedłużenie najsłynniejszej ulicy, zwane La Rambla del Mar. Przy niej wznosi się wielkie centrum handlowe Maremagnu. Naczelnym punktem portu jest jednak Aquarium de Barcelona, czyli oceanarium, w którym można przyjrzeć się morskim stworzeniom z całego świata i przejść się tunelem, nad którym pływają rekiny. Warto.

portjpg

Następnym punktem obowiązkowym jest La Barceloneta. To najsłynniejsza dzielnica w Barcelonie, biegnie zaraz nad samym morzem. Jest to chyba jeden z bardziej znanych bulwarów w Europie. To bardzo nowoczesna przestrzeń z licznymi biurowcami, ekskluzywnymi hotelami, barami i klubami – najbardziej znanym z nich jest Opium. To w tej części znajdziemy ogromną, metalową konstrukcję ryby będącej symbolem nowoczesnej Barcelony.

Po obejrzeniu nadmorskiej dzielnicy, możemy udać się na wzgórze Montjuïc. Najlepiej pieszo, wchodząc po tarasowych schodach i mijając liczne sztuczne wodospady. Wjechać możemy też specjalnym pociągiem - Funicular de Montjuic, który zawiezie nas do połowy trasy. Możemy skorzystać również z kolejki linowej Teleferic de Montjuic. Warto uprzedzić, że nie jest to ta sama kolej co Transbordado Aeri Del Port. Ta druga znajduje się w Porcie, a czas oczekiwania na wejście do wagonika w sezonie wynosi ok. 1 godziny. Z góry widać panoramę całej metropolii oraz przepiękny widok na port i morze. Czas przejazdu to ok. 20 min.

Na koniec trzeba wspomnieć o legendarnym stadionie piłkarskim - Camp Nou. To duma nie tylko samych barcelończyków, ale i całej Hiszpanii. Dzięki drużynie FC Barcelona, obiekt stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli całego kraju. Jest to największy, czynny stadion na świecie. Trybuny mieszczą aż 98.772 osób!

Nie sposób wymienić wszystkich atrakcji Barcelony. Pozostaje zwiedzanie willi: Casa Milla, Casa Battlo, Casa Vicens, a także pałacu Palau Güell, Parku Güell czy też osiedla Colonia Güell… Wszystkie zaprojektowane przez Gaudiego. Aby zobaczyć także inne atrakcje Barcelony, przydałby się naprawdę długi urlop.

Figueras i Cadaques

Miłośnicy Salvadora Dali koniecznie muszą odwiedzić miejscowość Figueras. Muzeum-teatr, które się tam znajdują, są niesamowite. To świat stworzony przez Dalego. Na szczycie czerwonego budynku znajdują się jajka, a na ścianach bochenki chleba. Wnętrze wypełniają prace artysty. I wcale nie trzeba być przy tym miłośnikiem sztuki czy surrealizmu.

Cadaques to rybacko-turystyczne, spokojne miasteczko. Jedno z najpiękniejszych na całym wybrzeżu. Znajduje się około 40 kilometrów od Figueras, skąd dotrzemy krętymi ścieżkami. Nazwane białym miasteczkiem było inspiracją dla Salvadora Dalego do tworzenia swoich obrazów, filmów i rzeźb.

Lloret de Mar

Jeśli nie dość nam morza, to koniecznie trzeba odwiedzić jeden z najbardziej znanych kurortów w Hiszpanii - Lloret de Mar. Niesłusznie postrzegany jest jako wyłącznie młodzieżowo-imprezowy. Oczywiście nie brak tu hoteli i dyskotek, jednak warto zwrócić uwagę na przepiękne Ogrody św. Klotyldy, w których zgromadzono wyjątkowe okazy flory z basenu Morza Śródziemnego. Widok na morze i Cala de Boadella zniewala.

lloretjpg

Samą plażę również warto odwiedzić, jest niewielka, a jej część przeznaczona jest dla naturystów. Z morza wystają w tym miejscu rozmaite formacje skalne.

Lloret posiada jeszcze kilka plaż. W samym mieście warto zobaczyć kościół pod wezwaniem św. Romy. Robi wrażenie i w dzień (piękne kafle) i w nocy, kiedy jest pięknie podświetlony. Wokół niego znajdziemy urokliwy plac z mnóstwem restauracji. Dobrze odwiedzić także modernistyczny cmentarz, na którym pochowani są znamienici mieszkańcy miasta.

Tossa de Mar

Niedaleko Lloret leży Tossa de Mar. W przeszłości miejsce spotkań artystów ze świata. Marc Chagall określił ją mianem błękitnego raju. Tossa urzekła również Avę Gardner, gdy przygotowywała film „Pandora i latający holender”. Posąg aktorki zdobi jeden z punktów widokowych w miasteczku. Na górze wznoszą się mury zamku otaczające najstarszą i części Tossy.

tossajpg

La Vila Vella, czyli stare miasto, położone nieco niżej, jest niezwykłym średniowiecznym zespołem budynków, mieszczącym wąskie, brukowane uliczki i przepiękne kamienice. Wszystko otaczają grube mury. Koniecznie trzeba zapuścić się w ten średniowieczny labirynt.

Nie da się dokładnie zwiedzić Katalonii w kilka dni, ale jeśli dysponujemy dłuższym urlopem, warto przeznaczyć go właśnie na tę część Hiszpanii. Atrakcji nie zabraknie, a każdy, czy to miłośnik historii i architektury, przyrody, sportowiec, czy po prostu osoba szukająca wytchnienia i dobrej kuchni, znajdzie tu coś dla siebie.

Ceny atrakcji turystycznych oraz restauracji są przystępniejsze niż w niedalekiej Francji, zatem zadowolone powinny być także rodziny z dziećmi. Hiszpanie zresztą słyną z miłości do najmłodszych i faktycznie widać to na każdym kroku. Kolejnym plusem jest pogoda, śmiało można tu wypoczywać od kwietnia do października, a niektórzy twierdzą, że nawet do połowy listopada. Zatem jest jeszcze czas na zorganizowanie wyprawy! 

A dysponując podczas takiej podróż kamperem, Katalonię będziemy mogli zwiedzać wygodnie i we własnym tempie. 

 

Komentarze