http://facebook.com/CampRestCom
Chiang Mai

Chiang Mai - Nowe Miasto mające ponad 700 lat

Turyści odwiedzający Tajlandię zapewne w pierwszej kolejności kierują się do Bangkoku – jednego z najczęściej odwiedzanych miejsc w kraju. Zaraz za nim plasuje się Chiang Mai, miasto leżące w północnej części państwa, w prowincji noszącej tę samą nazwę. Stolica regionu jest także nazywana Różą Północy, co idealnie odzwierciedla jej urodę. Nie brak w niej obsypanych kwieciem ogrodów buddyjskich świątyń, a i na malowniczych uliczkach na każdym kroku napotykamy urodziwą florę.

Miasto skąpane w kwiatach

Pełna nazwa miasta to Nopburi Srinakornping Chiangmai, co oznacza „Nowe Miasto” (choć w rzeczywistości liczy sobie ponad 700 lat). Chiang Mai nie sposób nie pokochać. Nie tylko za urodę samego miasta, ale i za krajobrazy, jakie można podziwiać podczas poznawania go. Najpiękniejsze widoki rozciągają się z jednej z najwspanialszych świątyń miasta – Wat Phra That Doi Suthep. Kompleks pysznych budowli znajduje się na wzniesieniu Doi Suthep, na zachód od Chaing Mai. Uroda świątyni zachwyca i oszałamia bogactwem złoceń i barw. Atrakcyjności dodają jej ażurowe parasolki otaczające chedi (wieże).

Zarówno w tej, jak i we wszystkich pozostałych tajskich świątyniach należy przestrzegać zasad. Dotyczy to odpowiedniego ubioru (zakrywającego ramiona i kolana) oraz zachowania. Przed wejściem do watu trzeba zdjąć obuwie, natomiast w środku nie należy dotykać figur przedstawiających Buddę. Powinno się również pilnować, by nie przewyższać głową wyobrażeń proroka.

Uczta dla zmysłów, czyli co zjeść w Chiang Mai

Po przybyciu do Chiang Mai możemy skierować swoje kroki do otoczonego fosą Starego Miasta. Co ciekawe, we wspomnianej fosie można spokojnie łowić ryby. Tutejsza infrastruktura jest imponująca – gdzie się nie obejrzymy, napotkamy restaurację bądź kameralną knajpeczkę, a wzdłuż ulic ciągną się rzędy sklepików. Na zakupy można wybrać się również nocą, na słynny Nocny Bazar Chiang Mai, gdzie iskrzy się morze biżuterii, a niejednej kobiecie błyśnie oko na widok setek modeli torebek.

Grzechem byłoby nie skosztowanie tutejszych specjałów. Kuchnia tajska jest niezwykle różnorodna, kolorowa i pikantna – je się zarówno ustami, jak i oczami. Jedną z wielu potraw wartych poznania jest Kao Soy, czyli makaron z mlekiem kokosowym, z dodatkiem curry z kurczaka. Może z wyglądu przypomina nieco swojski rosół, ale bynajmniej nie smakuje jak on. Wyborny jest również Pad Thai, czyli smażony tajski makaron. Wymienione potrawy oraz dziesiątki innych można zjeść w jednej z większości tutejszych restauracji – znakomitym wyborem jest Daret's Guesthouse (4/5 Chaiyaphum Road), bardzo chwalona przez turystów na forach.

Po nakarmieniu ciała pora na nasycenie innych zmysłów. Chiang Mai to miejsce, w którym można godzinami spacerować pomiędzy uliczkami, co rusz skręcając do którejś z setek buddyjskich świątyń. Wszechobecne kwiaty i unoszący się w powietrzu aromat kadzideł sprawiają, że możemy poczuć się jak w zupełnie innej czasoprzestrzeni. Jeśli będziemy mieć szczęście i zawitamy do miasta podczas Vesākha Day (obchodów urodzin Buddy), zobaczymy, jak zazwyczaj ciche świątynie zapełniają się tłumami modlących się wiernych. W tym okresie Chiang Mai zmienia się w miejsce pełne magii i piękna.

Miejsce, w którym czas nie ma znaczenia

Prowincja Chiang Mai przyciąga nie tylko urodą swojej stolicy, ale i wieloma innymi atrakcjami. Miłośnicy przyrody będą zachwyceni tutejszymi wodospadami, występującymi wyjątkowo obficie. Najpiękniejsze znajdują się na terenie Parku Narodowego mieszczącego się u stóp Doi Inthanon, najwyższej góry w Tajlandii. Na pewno warto zobaczyć ponad 50-metrowy wodospad Namtok Wachirathan,spadający z klifu do głębokiego basenu. Jeśli nie boimy się zmoknięcia, możemy podziwiać go z niewielkiego drewnianego mostku. To wyjątkowo romantyczne miejsce na piknik.

Piękny jest również Mae Ya, leżący w południowej części parku. Spływa po skalnych stopniach z wysokości ok. 250 metrów, a żeby do niego dotrzeć, należy pokonać 5-kilometrową trasę. Przy drodze prowadzącej z Chiang Mai do Sameong znajdziemy przepiękny wodospad Mae Yim, natomiast w odległości ok. 26 km od stolicy prowincji, wśród olbrzymich drzew, ukrywa się Mae Sa. W rzeczywistości składa się z kilku mniejszych spadów wodnych, co dodaje mu zarówno urody, jak i romantyzmu. To uroczy zakątek, bardzo lubiany przez mieszkańców oraz turystów często odwiedzających to miejsce.

Polski misjonarz w Tajlandii, ojciec Cyprian Czop, porównał Chiang Mai do Zakopanego. Czy było to spowodowane klimatem miasta, czy jego położeniem wśród łańcuchów górskich – nie wiadomo. Jednak pewne jest jedno: Chiang Mai zaczaruje każdego, kto się w nim pojawi. Nie ma przesady w komentarzu znalezionym na forum: „Kiedy musiałam je opuścić, prawie się rozpłakałam”.

Chiang Mai Chiang Mai Food Chiang Mai Market Chiang Mai Food Chiang Mai Market Chiang Mai Chiang Mai Chiang Mai Wat Doi Suthep Chiang Mai Wat Doi Suthep Chiang Mai Waterfall Chiang Mai Market Chiang Mai Chiang Mai Chiang Mai Chiang Mai Night Market Chiang Mai Wat Doi Suthep

Komentarze