http://facebook.com/CampRestCom
Kraków w weekend

Kraków w weekend

Kraków to miasto, którego de facto nie da się zwiedzić jedynie w weekend. Jednakże dzisiejszy tryb życia nie pozwala często na dłuższe zatrzymywanie się w jednym miejscu. Miasto o ponad tysiącletniej historii, wielu kościołów, kamienic, placów, teatrów i parków daje nam wielkie pole do manewru, jeśli chodzi o wybór tras turystycznych.

Zakładamy, że typowy turysta przyjeżdża do Krakowa w piątek wieczorem. Po transferze z lotniska bądź przyjeździe samochodem i zakwaterowaniu ważne jest zaznajomienie się z klimatem miasta. Wtedy nie można już wejść do większości muzeów, dlatego warto wybrać się na spacer wewnątrz Plant. Początek trasy to zazwyczaj okolice Barbakanu, który ochraniał miasto od północy. Jest to średniowieczna budowla, która została zbudowana pod koniec XV wieku. Dawniej był on połączony z Bramą Floriańską. Obok tej bramy możemy zobaczyć jeszcze baszty: od wschodu Pasamoników a od zachodu Cieśli i Stolarzy. Oprócz tego zachował się arsenał miejski. Z zachowaniem tego fragmentu murów miejskich wiąże się ciekawa anegdota. W I połowie XIX wieku w Krakowie burzono mury i kościoły by zrobić więcej miejsca w mieście. Znany krakowski architekt Feliks Radwański podniósł problem, że Brama Floriańska musi zostać, ponieważ niegrzecznym byłoby pozwolić na to żeby północne wiatry podwiewały paniom krakowskim suknie. I tak brama została do dziś.

W stronę Rynku Głównego

Udajemy się ulicą Floriańską na Rynek Główny. Kroczymy Via Reggia, czyli Drogą Królewską. To trasa słynnych koronacji i pogrzebów. Prowadzi ona aż do zamku na wzgórzu wawelskim. Na ulicy Floriańskiej można dostrzec dom nr 45 możemy wejść wieczorem na kawę i ciasto do słynnej kawiarni "Jama Michalika", gdzie wieczorem poczujemy się w stylowych wnętrzach jak członkowie krakowskiej bohemy artystycznej z początku XX wieku. W końcu w tych murach występował kabaret "Zielony Balonik". To tutaj spotykali się Boy-Żeleński, Piłsudski, Wyspiański i Sławek. Po odpoczynku warto przejść koło domu Matejki pod nr 41. Warto jeszcze zatrzymać się kamienicą z nr 14. To jest hotel "Pod Różą", który jest znany z tego, że mieszkali tam car Aleksander I, książę Konstanty Pawłowicz oraz Franciszek Liszt.

Po spacerze ulicą Floriańską widzimy od północy Rynek Główny - jeden z większych placów targowych średniowiecznej Europy. W godzinach wieczornych warto po prostu się przejść dookoła placu skręcając w prawo i iść północną stroną z uwagi na świetną iluminację. Na rogu z ulicą Floriańską mamy kamienicę "Mennica", w której spał Kościuszko i Moniuszko. W fasadzie domu pod nr 45, czyli kamienicy "Pod Orłem" można zauważyć feniksa, którego zaprojektował Stanisław Wyspiański. Po tej stronie Rynku godna uwagi jest kamienica nr 41 "Pod Feniksem". Należała ona do Wiedeńskiego Towarzystwa Ubezpieczeniowego "Feniks" i przebudowana w dwudziestoleciu międzywojennym przez Adolfa Szyszko-Bohusza. Ma ona nowoczesną bryłę, która jest oryginalna w centrum Krakowa. Na końcu północnej części Rynku mamy kamienicę "Pod Jeleniem", w której gościli Goethe i car Mikołaj I. Teraz spacerujemy pierzeją zachodnią. Na rogu znajduje się pałac Krzysztofory, który dziś jest siedzibą Muzeum Historycznego Miasta Krakowa. Warto zobaczyć dziedziniec arkadowy. Jedną z bardziej reprezentatywnych kamienic na Rynku jest pałac "Pod Baranami" pod nr 27. Znany jest z kabaretu "Pod Baranami" i kina o tej samej nazwie. Kiedyś przez ten budynek przewijali się Jan Kochanowski, Łukasz Górnicki, książę Józef Poniatowski oraz Kaiser Franz Josef. Przechodzimy teraz pod wieżę ratuszową, która powstała w XIV wieku i jest reliktem starego ratusza. Pod wieżą można sobie zrobić zdjęcie w rzeźbie o kształcie głowy, którą stworzył Igor Mitoraj. Kontynuując spacerek wokół Rynku przemierzamy jego południową pierzeją.  Na rogu Wiślnej znajduje się kamienica "Pod św. Janem Kapistranem". Jej patronem jest święty, który zatrzymał się w niej podczas pobytu w Krakowie. Legenda głosi, że w tym budynku mieszkał pan Twardowski. W kamienicy nr 21 "Pod Ewangelistami" zmarł słynny poeta Władysław Orkan.  Ciekawym elementem kamienicy nr 19 jest obraz Maryi, od którego ten budynek wziął nazwę kamienica "Pod Obrazem". Warto wejść do sieni kamienicy "Hetmańskiej" z nr 17. Można tam zobaczyć gotyckie sklepienia. W kamienicy 15 znajduje się słynna restauracja Wierzynek. We wschodniej pierzei Rynku uwagę zwraca dom nr 8 "Pod Jaszczurką". Tu znajduje się słynny klub "Pod Jaszczurami". Idąc w stronę kościoła Mariackiego mijamy kamienicę "Szarą" pod nr 6. Znajdował się w niej sztab powstania kościuszkowskiego. Dzisiejsze wnętrze zaprojektowane przez Józefa Mehoffera. Obracamy się w stronę środka i widzimy pomnik Mickiewicza według projektu Teodora Rygiera. Za nim są XVI wieczne Sukiennice, w którym do dziś trwa handel tyle, że pamiątkami. Oczywiście nie można pominąć kościoła Mariackiego, jako najważniejszego w mieście i posiadającego najwyższą wieżę. W środku należy zwrócić uwagę na drewniany gotycki ołtarz główny autorstwa Wita Stwosza, manierystyczne cyborium, ornamentykę, kaplice. Po zwiedzaniu można udać się na kolację, którą, w zależności od lokalu, można zjeść od 20 zł w górę. W Krakowie można znaleźć dania wielu kuchni od japońskiej aż po amerykańską.

Muzea i inne zabytki Krakowa

Drugi dzień zwiedzania Krakowa należy zacząć od muzeów. Na początku powinno się zwiedzić oczywiście Wawel ze względu na ominięcie tłoku w godzinach południowych. Na wzgórzu warto obejrzeć wystawę "Wawel Zaginiony", gdzie chodzi się po świadkach archeologicznych pamiętających czasy pierwszych Piastów. Później katedrę. W niej powinno się zobaczyć konfesję grobową św. Stanisława, nagrobek króla Kazimierza Wielkiego, kaplicę Zygmuntowską, nagrobki królewskie, kaplice biskupie i wejść na wieżę by zobaczyć dzwon Zygmunt oraz Stare Miasto Krakowa. Kluczowym punktem Wawelu jest renesansowy zamek królewski. Unikalny w naszym regionie. Powstał on w I połowie XV wieku.  Ze względu na ograniczony czas najlepiej zwiedzić komnaty reprezentacyjne na II piętrze oraz wystawę Wawel wschodni, w której można zobaczyć zdobycze na Turkach spod Wiednia. Schodząc z Wawelu przechodzimy wałem wiślanym na Kazimierz. Zwiedzanie tej dzielnicy zaczynamy od kościoła na Skałce gdzie został zamordowany św. Stanisław i gdzie co roku ku czci tego świętego podąża procesja z Wawelu. Kolejny punkt to kościół św. Katarzyny. Jest to najdłuższy kościół w Krakowie. Został zbudowany w XIV wieku i o mało nie rozpadłby się w XIX-wiecznym trzęsieniu ziemi.  Przechodzimy na plac Wolnica. Był to rynek dawnego miasta Kazimierza. Uwagę zwraca ratusz oraz kościół Bożego Ciała fundowany przez Kazimierza Wielkiego. Przechodząc ulicą św. Wawrzyńca mijamy XIX wieczną industrialną architekturę i dochodzimy do dzielnicy żydowskiej. Przed II wojną światową w całym Krakowie mieszkało ponad 60000 Żydów. Dziś jest to kilkaset. Warto przejść się i zjeść obiad na ulicy Szerokiej bądź w innych knajpach Kazimierza. Potem zwiedzamy muzeum w Starej Synagodze na ulicy Szerokiej i synagogę Remuh wraz z przylegającym do niej cmentarzem. Podczas spaceru po Kazimierzu warto zatrzymać się również przy synagogach Kupa i Poppera. Z Kazimierza przechodzimy przez Wisłę do Płaszowa i zwiedzamy muzeum w dawnej fabryce Schindlera. Potem tramwajem podjeżdżamy pod  Pocztę Główną i zwiedzamy krakowskie kościoły. Wiadomo, że nie da się ich wszystkich zwiedzić, ale godnymi polecenia są w kolejności zwiedzania: Mariacki, św. Anny (po zwiedzaniu tego kościoła udajemy się do dzielnicy uniwersyteckiej i zwiedzamy Collegium Maius), Franciszkanów, Dominikanów, Piotra i Pawła, św. Andrzeja i św. Idziego. Spod wzgórza wawelskiego udajemy się na kolację do jednej z wielu krakowskich restauracji. Na wieczór Kraków proponuje zabawę do białego rana w wielu klubach, dyskotekach i restauracjach. Każdy, od milionera do studenta,  może znaleźć tu coś dla siebie.

Architektura realnego socjalizmu

W  niedzielę można się wybrać do Nowej Huty i zobaczyć architekturę realnego socjalizmu. W tej dzielnicy godnymi polecenia są Plac Centralny, brama huty, kościół Arka Pana, miejsce gdzie broniono krzyża nowohuckiego podczas PRL i powstał kościół, opactwo Cystersów w Mogile z grobem Wincentego Kadłubka i krzyż z figurą Chrystusa, któremu urosły włosy.  Po powrocie do centrum Krakowa powinno się jeszcze zobaczyć galerię sztuki w sukiennicach, muzeum Wyspiańskiego oraz muzeum w podziemiach rynku. Po obiedzie można odpocząć w parku Jordana oraz wejść na kopiec Kościuszki i po raz ostatni zobaczyć panoramę miasta. Jak już się jest w tej okolicy to nie można zapomnieć o urokliwym klasztorze sióstr Norbertanek oraz kościele Najświętszego Salwatora – jeden ze starszych w Krakowie.

Weekend w Krakowie powoli się kończy, więc powinno się jeszcze na pożegnanie z królewsko-stołecznym miastem przejść po Rynku. Potem tylko trzeba dotrzeć szczęśliwie do domu i opowiadać o tym pięknym mieście. Z pewnością nie da się go całego zwiedzić przez weekend, ale to co najważniejsze można spokojnie zobaczyć. W końcu Kraków to miasto, które nie pozwoli nikomu powiedzieć „żegnaj”. Zawsze jest powód żeby tu wrócić.

Kraków w weekend Kraków w weekend Kraków w weekend Kraków w weekend Kraków w weekend Kraków w weekend Kraków w weekend Kraków w weekend Kraków w weekend Kraków w weekend Kraków w weekend Kraków w weekend

Komentarze