http://facebook.com/CampRestCom
Oceanarium Oceanografic Walencja

Najwspanialsze oceanaria Europy

Cisza w kosmosie może nas przytłoczyć i sprawić, że poczujemy się strasznie samotni. W odróżnieniu od niej cisza panująca pod wodą jest, paradoksalnie, pełna życia – nawet w sytuacji, gdy nurkujemy bardzo głęboko, a otacza nas jedynie zimno i ciemność. Jednak z wibrującym, kolorowym światem pod powierzchnią wody możemy zapoznać się nie tylko w stroju płetwonurka. Równie ekscytujące może być stanie przed gigantycznymi szybami w jednym z licznych europejskich oceanariów. Te największe, najsłynniejsze, oferują turystom kontakt ze spokojem oceanów i możliwość podglądania intensywnego życia setek morskich żyjątek.

Numer 3 – Oceanário de Lisboa

Jedno z najpopularniejszych oceanariów Europy mieści się w Lizbonie. Oceanário de Lisboa powstało w 1998 roku, a każdego roku odwiedza je ponad milion turystów. Jak przystało na tak nowoczesny projekt, oceanarium aktywnie angażuje się w edukację społeczeństwa – każdy zwiedzający może nie tylko podziwiać faunę i florę podwodnego świata, ale i dowiedzieć się, jak dbać o przyrodę. Budynek dzieli się na cztery strefy znajdujące się wokół centralnego akwarium, a każda z nich ma dwa piętra. Dzięki temu turyści mogą podziwiać piękno fauny i flory z góry oraz spod poziomu wody. Przykładowo, w części poświęconej Oceanowi Spokojnemu zobaczymy wesołe wydry, Antarktydzie – pingwiny, zaś Ocean Indyjski pokazuje nam bajecznie kolorowy krajobraz raf koralowych z pociesznymi rybkami Fugu.

Największą atrakcję oceanarium stanowi gigantyczny zbiornik (1 tys. m² i 5 tys. m³) z czterema masywnymi szybami (49 m²). Pływa w nim ok. 100 gatunków morskich stworzeń ze wszystkich zakątków świata. Temperatura w zbiorniku jest utrzymywana na poziomie umożliwiającym koegzystencję ryb tropikalnych oraz żyjących w umiarkowanej temperaturze. Zobaczymy tu m.in. zwiewne płaszczki, pulsujące ławice tuńczyków, wyglądające niczym rozsiany w wodzie jeden organizm, a także sunący w tle zarys sylwetki żarłacza. Pływać w zbiorniku mogą nie tylko stali mieszkańcy mórz, ale i płetwonurkowie, którzy chcą poczuć się jak w prawdziwym oceanie. Za bilet dla osoby w wieku 13-64 lat należy zapłacić od 13 do 16 euro (w zależności czy chce obejrzeć wszystkie, czy tylko stałe ekspozycje).

Numer 2 – The Blue Planet

Kolejne miejsce, które zachwyci każdego miłośnika morza, to duńskie oceanarium The Blue Planet. Powstało w 2013 roku pod Kopenhagą i budzi respekt swoimi rozmiarami – składa się z 53 akwariów, w których pływa 450 gatunków ryb. Największy zbiornik to gigant mający 8 metrów wysokości i 16 metrów szerokości. Podobnie jak u poprzednika z Lizbony, jego szyby są wykonane z wyjątkowo mocnego szkła akrylowego. Sam budynek przyciąga wzrok swoją konstrukcją – jego niesamowity kształt przypomina statek przybyszów z innej planety.

Możemy poczuć się jak na pokładzie statku obcych również wtedy, gdy krążymy korytarzami olbrzymiej budowli. Po stalowych ścianach przesuwają się smugi światła rzucane figlarnie przez migoczącą wodę, a dostojne kształty dużych ryb przesuwają się pomiędzy śmigającą błyskawicznie drobnicą. Tysiące ryb sunie na poziomie wzroku patrzących, a także ponad ich głowami – część akwariów umieszczono w sklepieniach sal ekspozycyjnych. Obserwujący mogą przekonać się na własne oczy, jak mikrych są rozmiarów w porównaniu np. z rekinami.

Eksperci szacują, że oferta oceanarium będzie przyciągać każdego roku ok. 700 tys. turystów. Bilety dla dorosłych kosztują 160 DKK (ok. 90 złotych), zaś dla dzieci – 95 DKK.

Numer 1 – L'Oceanogràfic

Pozycję lidera na liście największych oceanariów w Europie dumnie dzierży hiszpańskie L'Oceanogràfic. Znajdziemy je w Walencji, a prócz samych akwariów na kompleks składa się również park dinozaurów, kino i Muzeum Nauki. Otwarte w 2002 roku L'Oceanografic w pełni zasługuje na miano giganta. Składa się z dziewięciu dwupoziomowych wież zamieszkiwanych przez 500 gatunków (45 tys. zwierząt). Obszarów tematycznych jest dziesięć – w tym akweny poświęcone Antarktydzie, Arktyce, Morzu Czerwonemu i Śródziemnemu. Prócz ryb zobaczymy tam rekiny, a także morsy i pingwiny.

Królowa oceanariów kusi nie tylko bogactwem flory i fauny swoich akwariów. Turystów przyciąga również ogromne delfinarium oraz podwodna restauracja. Znajduje się na samym środku jeziora i składa się z dwóch poziomów. Na niższym „sala” skonstruowana jest z ogromnych szyb, więc można w niej zjeść kolację na oczach tysiąca morskich stworzeń.

Wycieczka do L'Oceanogràfic nie jest tania, ale z pewnością warta swojej ceny. Koszty wstępu wahają się w granicach 21.00- 27.90 euro. Bilety są ważne 1, 2 lub 3 dni, a rezerwacji najlepiej dokonywać ok. 2 dni przed planowaną wizytą – to szczególnie istotne zwłaszcza w sezonie, kiedy oceanarium jest oblegane przez tłumy turystów.

Podwodny świat za szybą

Jeśli z braku czasu bądź innych powodów nie możemy sobie pozwolić na wizytę w oceanarium, podczas wizyty w Berlinie możemy skorzystać z możliwości zobaczenia największego na świecie cylindrycznego akwarium. Mowa o zachwycającym AquaDom w Radisson Blu Hotel Berlin w dzielnicy Mitte. Środkiem konstrukcji sunie winda, więc można połączyć przyjemne z pożytecznym i przejechać się nią, jednocześnie podziwiając 97 gatunków ryb pływających za szybą.

W Europie znajduje się jeszcze kilka, może nie tak okazałych jak opisana trójka, ale także wspaniałych oceanariów. Warto się z nimi zapoznać, ponieważ dzięki temu będziemy mieć możliwość zrelaksowania się przy ogromnych szybach, wyciszenia i zapomnienia o zagonionym świecie poza ścianami budynku.

Oceanarium Blue Planet Oceanarium Blue Planet Oceanografic Oceanografic Oceanografic Tunel Oceanario de Lisboa Oceanario de Lisboa Oceanario de Lisboa Fish

Komentarze

jawor
2014.04.23 16:44
A wiecie, oceaniczne głębiny są w mniejszym stopniu odkryte niż kosmos? :-)