http://facebook.com/CampRestCom
Vigeland Park

Park Vigelanda – dziecko z kamienia i brązu

W norweskiej stolicy znajduje się miejsce absolutnie niezwykłe. Zastygły w nim w granicie i brązie postaci piękne i straszne jednocześnie – ponad dwieście rzeźb zmuszających do zadumy nad kolejami życia, etapami jego przemijania, wreszcie śmiercią.

Park Vigelanda (Vigelandsanlegget) to jedna z największych atrakcji turystycznych Oslo, a nazwano go na cześć rzeźbiarza, który urodził się, by rzeźbić. Sam park – niczym organiczny twór – rozrastał się, by osiągnąć gigantyczne rozmiary. Początkowo Gustav Adolf Vigeland miał na zamówienie władz miasta zaprojektować fontannę.

Od fontanny do kompleksu parkowego

Idea parku powstała na początku XX wieku. Kiedy zbudowano fontannę, kolejnym krokiem artysty było ustawienie wokół niej rzeźb i płaskorzeźb, a następnie zaprojektowanie łączącego brzegi stawu ozdobnego mostu. Finalnie w parkowym kompleksie stanęło 212 rzeźb, a na nich prawie 600 postaci. Ich twórca był zafascynowany utrwalaniem ruchu w kamieniu. Inspiracje czerpał z neoklasycyzmu, a jego mistrzem był Auguste Rodin.

Prócz rzeźb Vigeland zaprojektował kute bramy i furtki do parku, oświetlenie oraz labirynt mozaiki otaczającej fontannę. Wykonawcą był zatrudniony przez niego zespół kowali, kamieniarzy i odlewników. Dzięki temu prace nad zakończeniem projektu były możliwe także po śmierci rzeźbiarza, pod koniec lat 40-tych XX wieku.

Nieme rzeźby Vigelanda

W najwyższym punkcie parku znajduje się olbrzymia kolumna wyrzeźbiona z jednej bryły kamienia – Monolit (Monolitten). To ludzka wieża Babel, uformowano ją bowiem z nagich sylwetek splecionych w przeróżnych pozach. 14-metrowa kolumna jest nieruchoma, lecz 121 postaci (z których jedna przedstawia samego rzeźbiarza) tworzy tak dynamiczny kolaż, iż trudno nie odnieść wrażenia, że ledwie odwrócimy wzrok, a zmienią pozycję bądź rzucą nam ukradkowe spojrzenie. Można się zastanawiać, czy reżyser „Adwokata diabła” inspirował się dziełem Vigelanda, tworząc tło słynnej rozmowy bohatera z szatanem. Tylko mistrzostwo gry Ala Pacino pozwala widzowi oderwać wzrok od wijącego się na ścianie kłębowiska postaci.

W parku takich miejsc jest kilkaset. Do najbardziej znanych należy Sinnataggen, tupiący nogą chłopczyk z twarzą wykrzywioną złością.

Wrażenia turystów z wędrówki po Parku Vigelanda są... różne. Z jednej strony nie sposób odmówić kompleksowi rozmachu, a samemu rzeźbiarzowi talentu w precyzji odwzorowywania pracy ludzkich mięśni. Z drugiej strony część osób zwraca uwagę na przeraźliwy chłód postaci, a także – mimo zaklętego w kamieniu dynamizmu – na ich martwotę. Są tak doskonałe, że wręcz nieludzkie, przez co wprawiają niektórych patrzących w nieprzyjemny niepokój. W sieci można natknąć się nawet na interpretacje dzieła Vigelanda w odniesieniu do nazizmu.

Po wizycie w Vigelandsanlegget

W sąsiedztwie parku mieści się Muzeum Vigelanda, w którym można zobaczyć pełnowymiarowe gipsowe odlewy rzeźb. Artysta wykonał je wszystkie samodzielnie, pozostawiając zespołowi sporządzenie ich w granicie i brązie.

Przy głównym wejściu do parku ulokowała się Kafé Vigeland, kawiarnia, cukiernia i sklep z pamiątkami w jednym. W menu znajdziemy świeżo wyciskane soki, kawę, kanapki i różne rodzaje ciast.

Gdzie można znaleźć nocleg?

Osoby poszukujące campingu mogą zainteresować się ofertą Ekeberg Camping, z którego do Parku Vigelanda dojedzie się prostą trasą E18 (ok. 11 km). To duży obiekt, na którym można spać pod namiotem, w przyczepie campingowej bądź w kamperze. Dysponuje ok. 200 stanowiskami z dostępem do prądu. Camping jest czynny w okresie 30 maja – 1 września.

Vigelandsanlegget stanowi część parku Frogner, rozległego terenu służącego mieszkańcom Oslo jako miejsce rekreacji. Turyści mogą tu kontemplować na temat rzeźb ujrzanych podczas zwiedzania. A trzeba przyznać, że mało kto po opuszczeniu kompleksu nie wpadnie w zadumę.

Vigeland Park Park Vigelandsanlegget Park Vigeland Park Fontanny Park Vigelanda Vigeland Park

Komentarze

TURYSTYKA
10.10.2014

Duchy Roros

Roros jest nazywane perłą Trondelagu. Cieszy się nieco mroczną sławą miejsca nawiedzonego, a klimatu dodają mu orygi... więcej