http://facebook.com/CampRestCom
Rynek we Frydlancie (okolicy Bogatyni)

Uroki Bogatyni

Bogatynia to typowy przykład miejsc w stylu „cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie co posiadacie”. Malownicze miasteczko słynie z bogactw naturalnych, Karbonaliów i festiwalu kłamstwa. Uroku dodają mu klimatyczne drewniane domy.

Niedawno minęła czwarta rocznica powodzi, która dokonała niewyobrażalnych zniszczeń w Bogatyni. Poszkodowanych w niej zostało prawie 1200 rodzin. Dziś miasto kwitnie. Mimo że większości kojarzy się z kopalnią węgla brunatnego, jest uroczym ośrodkiem mającym wiele do zaoferowania turystom. Zwłaszcza dzięki swojej lokalizacji – leży bowiem w miejscu, gdzie stykają się granice trzech krajów: Polski, Czech i Niemiec.

Otwarte Dni Domów Przysłupowych

Bogatynia mieści się na ziemi wchodzącej w skład historycznych Łużyc Górnych. Należy do najbogatszych rejonów Polski, co jest zasługą eksploatowanych od lat zasobów naturalnych. Każdemu, kto tu przyjedzie, w oczy rzuci się w pierwszej kolejności oryginalna architektura zabudowań. Miasto może się poszczycić największą w kraju liczbą przysłupowo-zrębowych domów z drewna, zbudowanych w stylu alzackim i łużyckim – jest ich około 200, z czego 85 to zabytki wpisane do rejestru.

Każdego roku w Bogatyni odbywają się Otwarte Dni Domów Przysłupowych. W ich trakcie można zajrzeć do środka domów udostępnionych przez właścicieli do zwiedzania i obejrzeć wszystkie zakątki.

Bogatyńskie festiwale

Prócz drewnianych domów robiących wrażenie bogactwem ornamentyki oraz snycerskich i ciesielskich zdobień Bogatynia przyciąga turystów nietypowym konkursem. Ogólnopolski Turniej Łgarzy im. Koziołka Matołka, bo o nim mowa, odbywa się od kilkudziesięciu lat, a biorący w nim udział zawodnicy mają za zadanie przedstawienie najbardziej wiarygodnego bądź absurdalnego kłamstwa. Na zwycięzców czeka tytuł Króla Łgarzy, statuetka Złotego Kosy i fanfary w rytmie brodatego podróżnika, który wędrował do Pacanowa. W 2014 roku pula nagród finansowych wyniosła 10 tysięcy złotych.

W czerwcu w Bogatyni organizuje się festyn znany jako Karbonalia, a dokładniej Bogatyńskie Dni Węgla i Energii Karbonalia. W ich trakcie odbywają się koncerty znanych artystów polskiej sceny muzycznej oraz rozgrywki sportowe. W tym roku miał miejsce IV Bieg Uliczny i Mistrzostwa Świata w Pchaniu Wózka z Węglem. Na ulicy Daszyńskiego tradycyjnie rozłożono stragany z regionalnymi produktami, a ci, którzy preferowali bardziej aktywne formy rozrywki, mogli skoczyć na bungee lub wsiąść na wielką karuzelę.

Atrakcje miasta

Lista zabytków Bogatyni jest bardzo długa. Na pewno warto zobaczyć historyczny układ urbanistyczny miasta z końca XVIII wieku. Godny uwagi jest również zespół pałacowy i folwarczny dawnej wsi Markocice, powstały na przełomie XVIII i XIX wieku. W okolicy znajduje się także dom ludowy „Sztacheta”.

Ale Bogatynia to nie tylko zabytkowe budowle. Przyjeżdżający w te rejony mają możliwość podziwiania krajobrazu z wielu punktów widokowych. Na panoramę składają się liczne wzgórza i pagórki, a także fantazyjne formy geologiczne, których jest tu wyjątkowo dużo. Jednym ze wspomnianych punktów widokowych jest wzgórze nazywane „Obserwatorem”. Leży przy ulicy Chełmońskiego, a na jego szczycie znajdują się pozostałości dawnego cmentarza. Tablic nagrobnych już na nim nie ma – zostały rozkradzione pod koniec lat 90. ubiegłego stulecia.

W przeszłości w Bogatyni mieściło się przejście graniczne (Bogatynia-Kunratice). Jeżeli ktoś zawędruje w jego stronę, natknie się na eratyk, głaz narzutowy będący pozostałością po lodowcu. Jest jednym z największych obiektów tego typu, jakie można napotkać na Ziemi Bogatyńskiej.

Osoby, które chciałyby spędzić więcej czasu na styku trzech państw, nie będą mieć problemów ze znalezieniem noclegu. W bliskim sąsiedztwie Bogatyni mieści się kilka pól namiotowych, a w samym mieście są hotele i pensjonaty oferujące pokoje turystom, zorganizowanym wycieczkom czy firmom. Każdy znajdzie ofertę idealną dla siebie.

Rynek we Frydlancie (okolicy Bogatyni) Umgebindehaus Umgebindehaus

Komentarze

Anonimowy
2014.09.15 23:49
Haha, w końcu pojawili się jacyś hejterzy w portalu ;) Fajnie Kasiu zobaczyć twój wpis, a nie tylko artykuł. Lubię Twoje artykuły i w miarę możliwość jak tylko czas pozwala to staram się czytać. Co do Bogatyni to byłem tylko przejazdem, a artykuł, który napisałaś jest wg mojego skromnego zdania ok. P.S. Rafał no ameryki nie odkryłeś bo zdjęcia są podpisane, masz lepsze to podziel się z nami. pozdrawiam
Ken.G
2014.09.15 14:14
Witam wszystkich i w pierwszej kolejności dziękuję za ogromne zainteresowanie artykułem :) Postaram się wyjaśnić kilka kwestii poruszonych przez czytelników. Z uwagi na bardzo małą ilość zdjęć bogatyńskich domów przysłupowych posiadających odpowiednią licencję posłużyłam się zdjęciami z zagranicy. Można to bez trudu zauważyć, patrząc na podpisy pod nimi (Umgebindehaus). Polecam czytać uważniej i spokojniej :) Co do zdjęcia głównego, faktycznie, mój błąd, za który bardzo przepraszam. Nie rozumiem oburzenia niektórych, twierdzących, że w Bogatyni nic nie ma, nic się nie dzieje, a sam artykuł jest przesadzony („stek bzdur” plus insynuacje, że powstał na zamówienie – wyczuwam dużą frustrację, na którą, niestety, nie mogę nic zaradzić). To smutne, że są osoby, które nie doceniają własnej miejscowości. Gdyby była metropolią typu Warszawa czy Kraków, można by zrozumieć przegapienie części organizowanych w niej imprez, jednak jest malutka. A mimo to odbywa się w niej kilka ciekawych festiwali, o których wspominam w artykule. Nie brak ludzi, którzy zakasali rękawy i prężnie rozwijają swój biznes, otwierając się na turystów. Odwiedzający mogą zatrzymać się nie tylko w Domu Zegarmistrza – by nie reklamować, napiszę tylko, że czekają na nich pokoje z wszelkimi wygodami i ośrodki z ogrodzonymi parkingami. Natomiast campingi znajdują się w niedalekim sąsiedztwie Bogatyni, co dla osób zmotoryzowanych nie jest żadnym problemem. Jak na tak nieduże miasto baza noclegowa ma się naprawdę dobrze – wystarczy poszukać informacji w sieci bądź popytać sąsiadów ;) Nie dane mi było jeszcze zamieszczać swoich artykułów w nad- czy podrzędnym przewodniku, ale wszystko przede mną. Kiedyś się uda :) Póki co jedyne co mogę robić, to polecać wizytę w Bogatyni i przekonanie się na własne oczy, jaka jest. Sama chętnie się tu wybiorę przy najbliższej okazji.
Anonimowy
2014.09.13 15:38
Jak to nie prawda, to nasz nowy rynek zbudowany na placu PKS, pole namiotowe znajduje się przy ul. Daszyńskiego 1.Dodać należy nowy taras widokowy na obserwatorze i Aquapark. A artykuł został napisany przez szefa PR w Urzędzie Miasta, na polecenie Burmistrza.
Anonimowy
2014.09.13 14:37
Artykuł na zamówienie pomijam fakt kłamstw nieprawdziwych zdjęć etc
Anonimowy
2014.09.13 14:15
To kto i po co wypisuje takie bzdury ak to nie nasze miasto
Anonimowy
2014.09.13 11:51
jakie pola namiotowe? nie ma ani jednego. jeden drogi hotel i tyle
Anonimowy
2014.09.13 10:34
Pierwsze zdjecie to rynek we Frydlancie (Czechy), dwa pozostałe to Niemcy. Autora artykułu nieco poniosło z tym opisem. Wygląda na to, że nie wie o czym pisze, ew. to wpis z jakiegoś podrzędnego przewodnika turystycznego :)
Anonimowy
2014.09.13 10:21
tak to prawda na tym zdjeciu to nie Bogatynia i zgadzam sie z wpisem powyzej
Anonimowy
2014.09.13 09:52
Zdjęcie nie przedstawia Bogatyni! Szkoda że jedynym odpicowanym miejscem jest uliczka w której znajduje się ,,Dom Zegarmistrza,, Bo reszta miasta wygląda strasznie ,walące się budynki syf kiła i mogiła i czym tu się szczycić WSTYD!!!!
Anonimowy
2014.09.12 12:06
Tomek taka już mentalność Polaków. Tak było jest i będzie i nic z tym nie zrobimy.
Anonimowy
2014.09.08 10:50
Niedaleko, a tak pięknie. No, ale Polacy to wolą za granicę bo u nas to wszystko jest złe.
Więcej
TURYSTYKA
13.01.2014

Narty na BANI

Nie jest to bynajmniej artykuł o propagowaniu jazdy na nartach w stanie nietrzeźwości. Bania to uroczy, kameralny oś... więcej