http://facebook.com/CampRestCom
Nocleg na urwisku

Gdynia-Krym Wrzesień 2013

Dzień. 1 [09.09.13]

Wyjeżdżamy około 20:30 z Gdańska i kierujemy się w stronę przejścia Granicznego w Hrebennem :) zatrzymujemy się około 3:30 w miejscowości Łaskarzew i tam nocujemy na stacji bliska :diabelski_usmiech
mamy około 150km do granicy :)

 

Dzień. 2 [10.09.13]

Wstajemy około godziny 10:00 myjemy ząbki poranna toaleta i ruszamy około 12:00 jesteśmy na przejściu granicznym. Odprawa odbywa się dość sprawnie i około 13:00 jesteśmy już na Ukrainie .

Oczywiście nie obeszło się bez wrażeń na ostatniej bramce wyjazdowej był stop na którym się zatrzymałem ale celnik nie podszedł to podjechałem do niego by oddać kartkę a ten na mnie z ryjkiem że będzie mandat  tym razem jakoś się udało. Choć przywitanie nie było miłe.

W początkowej fazie podróży jedziemy z Ravy Ruskiej w stronę Lwowa gdzie drogi są nowe :bigok dziurdzioły zaczynają się za Lvivem w stronę Tarnopola .:-? Udaje nam się dotrzeć jakieś 60km za Tarnopol w okolicy miejscowości Trembowla znajdujemy Motel za całe 50zł za dwie osoby:) jest schludnie prysznic ciepła woda w pokoju tv :) jemy kolacje i idziemy spać.

Dzień 3 [11.09.13]

Wstajemy około 9 rano zostało nam 150km do Kamieńca Podolskiego . I właśnie w okolicach Kamieńca Podolskiego pojawia się pierwszy kontakt ze stróżami prawa :) którzy kazali mi chuchnąć po czym stwierdzili że czuć ode mnie alkohol , Policjant kazał mi pójść do radiowozu wyciągnął skrzynkę z alkomatem wraz z legalizacją :) i kazał dmuchać mówiąc SIO SIO SIO SIO :D ku mojemu zdziwieniu wynik który się ukazał  0,44 :D policjant wydrukował mi wynik. Mówiąc no to mamy problem piszemy protokół maszinu zabiraju . Mi wcale do śmiechu nie było bo nic nie piłem :) Na początku nie szło sie z nim dogadać chciał 3,5 tys UAH ja powiedziałem że tyle nie mam i nie dam . Powiedzieli to jedziemy na Komisariat do Komandira w drodze na posterunek udało mi się do nich dotrzeć i dałem im 30 USD życzyli szczęśliwej drogi i po 50km dojeżdzamy do zamku :bigok .

Z Kamieńca Podolskiego ruszamy około 16 w stronę Odessy. Jedziemy tak długo że robi się totalna ciemnica a jechaliśmy drogami najgorszego sortu wzdłuż Mołdawskiej granicy. Zatrzymujemy się na jakiejś wiosce jest wysepka tam nocujemy jemy kolację w postaci kopytek i De Volaji wraz z barszczykiem.
Pierwsza noc na dziko była dla mnie męką co chwilę się budziłem gdy słyszałem jakikolwiek szmer :) rano okazuje się że spaliśmy pod jakimś PGRem budzą nas pracownicy i stary ukraiński autobus .

 

 

 

Dzień 4 [12.09.13]

Ruszamy do Odessy wcześnie rano mamy jakieś 400km :) które wydają się wiecznością jadąc tymi drogami na pewno nie będziecie się nudzić :) każda dziura jest inna każdy ruch musi być dokładnie przeanalizowany( Zdjęcia dołącze do relacji) :bigok około 16 docieramy do Odessy tam zwiedzamy starówkę oraz wchodzimy po słynnych schodach Odeskich :)

Po opuszczeniu Odessy w późnych godzinach nocnych udaje nam się dotrzeć do bram Krymu mijamy takie miejscowości jak Mikołajów , Kherson i jakieś 80km dalej nocujemy na parkingu przydrożnego baru .Parking jest bardzo fajny i jest otwarte Wifi :) korzystamy z jego dobrodziejstw.

Dzień 5 [13.09.13]

Rano okazuję się że jest także toaleta prysznic za 20UAH korzystamy z pryszniców , wypijamy kawkę i ruszamy w stronę Eupatorii drogi są dobre , zaczyna się robić pogoda a przydrożne bazary które czynne są do późnych godzin nocnych zapełnione są różnymi owocami : arbuzy,melony,winogrona,figi,pomidorki, papryki slodkie ostre jak cholera jakie kto lubi :diabelski_usmiech występują też bazary z suszonymi rybami oraz miody różnych rodzajów pistacjowe, lawendowe, kamforowe oraz orzechy w miodzie z nerkowcami pistacjami figami i innymi :bigok .

Około 12 docieramy do Eupatorii zwiedzamy miasto zaczynając od promenady morskiej , do okoła widać już wielokulturowość są synagogi meczety cerkwie . Najbardziej zaskakuje mnie dzielnica Karaimska jest tam czysto ładnie i bajkowo barwy domów są zółte. Na koniec próbujemy czybureki i jedziemy dalej
w stronę Sewastopola jednak podróż nie trwa długo gdyż zatrzymujemy się na plaży za miastem ku naszemu zdziwieniu Ukraincy biwakują sobie na plaży mają rozstawione namioty oraz przyczepy campingowe to bardzo powszechne zjawisko na Krymie.
Po 20 minutowej kąpieli ruszamy dalej w stronę Sewastopola zostało nam 100km mijamy bokiem góry Krymskie i nocujemy pod Sewastopolem pod campingiem gdyż camping miał za niską bramę około 2,40cm i nasze busiki nie przeszły.

Dzień 6 [14.09.13]

Z samego ranka jemy lekkie śniadanko i ruszamy w stronę Bakczysaraju mamy do zwiedzenia CZUFU-Kale Skalne miasto oraz piękny Monastyr, Wybieramy się na górską wycieczkę UAZem za 250 UAH . Zwiedzanie zajmuje nam prawie pół dnia. Na koniec dnia wybieramy się spowrotem do Sewastopola gdzie zwiedzamy miasto i wybieramy się w rejsik stateczkiem który pokazuje nam całą flotę czarnomorską :bigokOkoło godziny 18 opuszczamy Rosyjski Gorod Sewastopol i udajemy się w poszukiwaniu  Campingu. 

Znajdujemy nawet jakiś w okolicach miejscowości Parkove za pomocą punktów POI mapy Garmin ale niestety jest już ciemno i okazuje się że nie ma ciepłej wody pod prysznicem jedynie nagrzana przez słońce rezygnujemy z pięknie położonego wśród gór i sosen nadmorskiego campingu . Zostajemy na noc na dziko dosłownie kilometr dalej w przydrożnej zatoczce . Obok nas staje rosjanin wielkim Suvem marki Mercedes - Benz i ku naszemu zdziwieniu rozkłada kanapy i również kładzie się spać.

Dzień 7 [15.09.13]

Budzimy się około 9 sprzątamy w naszych wehikułach . A wspomniany wcześniej Rosjanin macha do nas i się uśmiecha co było bardzo miłe na początku dnia . Około 10 ruszamy w niedaleką podróż do JAŁTY około 60km gdzie zostajemy na jedną noc nocując w jakimś campingu który nie był podobny do naszych Campingów były to poprostu parking z toaletą i prysznicami a obok pokoje robotnicze które wybieramy gdyż są w tej samej cenie co postawienie auta. Pierwszego dnia zwiedzamy pałac w Livadii (miejsce konferencji Jałtańskiej) oraz jaskółcze gniazdo.Na wieczór udajemy się do sklepu i robimy małą imprezkę w swoim gronie.

 

Dzień 8 [16.09.13]

Z samego rańca korzystamy z dobrodziejstw Campingu prysznice itd i wyruszamy na zwiedzanie Aj Petri najwiekszego szczytu gór Krymskich z którego rozpościera się piękny widok na Jałte oraz góry Krymskie i co oczywiste na Morze Czarne wjazd na Ajpertri odbywa się kolejką w dwóch etapach trzeba się przesiąść mniej wiecej w połowie trasy do innej kolejki linowej . :twisted:
Po wjeździe wchodzimy na samą góre by podziwiać widoki .

Bardzo spodobały mi się tamtejsze stragany miały w swoim asortymencie różne ciekawe czapki buty z wielbłądów .Dookoła panował klimat dalekiego wschodu wszędzie było czuć zapach ich dań a lokale gastronomiczne oferowały naprawdę orientalne jedzenie Tatarskie, Arabskie .

P.S Jedzenie naprawdę ekstra nigdzie zagranicą nie jadłem tak pysznego .

Około godziny 17 zjeżdzamy z gór i jedziemy w stronę  Jaskini Marmurowej która jest najczęściej odwiedzaną jaskinią na Krymie, należy do pięciu najbardziej znanych jaskiń Europy. Jaskinia leży w północnej części płaskowyżu Czatyr - Dachu na wysokości 918 m npm. Aby do niej dojechać należy kierować się na miejscowość Mramornoje. Ale stamtąd jeszcze jest spory kawałek do jaskini ok 20km drogą szutrową . W przewodniku wyczytaliśmy że podrodze do jaskini jest leśniczówka próbowaliśmy coś znaleźć ale nie udało się gdyż była godzina 22 staneliśmy na jakimś parkingu ze starymi drewnianymi ławkami oddalonym od jaskini o jakieś 6km . Zaczeliśmy jeść kolacje a pod nasze camperki zaczeły podchodzić wilki , więc stwierdziliśmy że cofniemy się do wioski a tam była restauracja pod którą od rana sprzedają pamiątki była też schludna toaleta umywalka i utwardzony plac więc tam zostaliśmy na noc.

Dzień 9 [17.09.13]

O godz 7:00 Odpalamy nasze poczciwe VW i ruszamy spowrotem w góry w stronę jaskini droga średniej jakości w nocy wyglądało to dużo gorzej i trudniej :) po około 30minutach docieramy do Jaskini Marmurowej i na samym szczycie rozciąga się piękny widok żałujemy że nie dotarliśmy tam w nocy bo nie wiele już brakowało a na miejscu była jakaś toaleta i asfaltowy parking ;) także na przyszłość lepiej dojechać za widu pod samą jaskinie. Wybieramy średni pakiet do zwiedzania jaskini i trwa ono około 1,5h warto ze sobą zabrać kurtkę gdyż jest zimno . Nie będe się rozpisywał o walorach jaskini dodam poprostu zdjęcia. Zwiedzanie kończymy koło 10 i ruszamy w stronę Twierdzy Genueńskiej w Sudaku i do rezerwatu Przyrody Novy Sviet .Zatrzymujemy się na dziko w okolicy miejscowości Morsk'e. Spodobało nam się miejsce gdzie biwakowało na przydrożnej skarpie wielu Ukraińców skąd rozpościerał się piękny widok na morze czarne kupiliśmy różne specyfiki na kolację i rozpaliliśmy ognisko i korzystaliśmy z kąpieli morskich.

Dzień 10 [18.09.13]

Do Sudaku dojeżdżamy około 13 zatrzymujemy sie na Campingu Kapsel w Sudaku. Standart jak na nasze Polskie odczucia 3- Tolety typowo tureckie , brak podgrzewanej wody , śmieci składowane z całego sezonu na wywrotce Kama3 z której wiatr przywiewał paskudny smród . Do zalet można zaliczyć Wifi dość czyste kwatery miłą obsługę oraz piękne niemalże pustynne położenie i plaża dostępna dla gości Campingu . Na samym Campingu zostajemy dwie doby pierwszej odpoczywamy kupujemy alkohol i bawimy się poprostu odwiedzają nas dwie panie z Kijowa które zobaczywszy polskie tablice rejestracyjne miały potrzebe porozmawiania po polsku :) zresztą mówiły bardzo płynnie. 

 

Dzień 11 [19.09.13]

Wstajemy o godzinie 8 i jedziemy do centrum Sudaku zwiedzać  twierdze Genueńska i piękny rezerwat Novy Sviet z niesamowitą roślinnością występują w nim nawet drzewa pistacjowe a widoki są poprostu niesamowite to trzeba poprostu zobaczyć. To już niestety ostatni dzień pobytu na Krymie

Po drodze zatrzymujemy się w markecie i robimy zakupy na powrót jako swoistą pamiątkę

Kupujemy Soki brzozowe , wódki , sacharki , kawior , słodycze

Dzień 12 [20.09.13]

O godzinie 6 ruszamy z Campingu  Kapsel w Sudaku w stronę granicy Polsko Ukraińskiej do pokonania 1350km .Po drodze jeszcze na Krymie kupuje pyszne miody Lawendowe, kamforowe i migdałowe oraz pistacjowe.

W Zamościu meldujemy się o godzinie 3 nad ranem stajemy na Statoilu i śpimy do 14 do Trójmiasta dobijamy o 21:00.

Koniec :)

 

 

 

None Przejście Graniczne PL-UA Hrebenne Rava Ruska Ukraińska Stacja Okko None None None None None Orły Bieliki na Zamku w Kamieńcu Podolskim None Schody Jamesa Bonda w Odessie :) None None None None None None None Tak biwakują Ukraińcy i Rosjanie None Czybureki None None None None None None None None None None None None None None None None None None Podróżnicy z Francji None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None

Komentarze

vwt3silesia
2016.03.04 14:03
Super!