http://facebook.com/CampRestCom

Korsyka 2011 VW T3 Klub Górny Śląsk

Na przełomie września i października pojechaliśmy na Korsykę z planem objazdu całej wyspy wokół. Zbliżała się końcówka sezonu, turyści raczej wyjeżdzali z wyspy niż na nią wjeżdzali. Wypływaliśmy promem Corsica Ferries z Livorno, już tam ciągnął się za nami smród ON, którego wyciek zlokalizowaliśmy w porcie w Bastii. Korsyka jest ciasna i górzysta, o stłuczki łatwo, mechaników pełno, tylko takiego co umie naprawić takie auto trudno znaleźć. Kilka godzin jeździliśmy po okolicy, aż kilka kilometrów od centrum Bastii w stronę Alerii znaleźliśmy Serwis Diesel :) i tam pan pomógł nam za opłatą 160 euro! To był najdroższy przewód wtryskowy do paliwa w historii motoryzacji, ale i tak woleliśmy to od czekania na dostawę z Polski jakiegoś używanego wężyka, a tak miły pan wyklepał go na miejscu w godzinę, a drugą godzinę zajęło nam tłumczenie o co chodzi. Wakacje to wakacje i trzeba szaleć, a co! ;)

Odpoczęliśmy w Bastii na placu, który można nazwać kempingiem z przymrużeniem oka, fakt staliśmy nad samym brzegiem, więc budzenie się w busie z widokiem na morze jest cudownym doświadczeniem. Pomoczyliśmy się w morzu i pojechaliśmy w strone Cap Corse, czyli odwrotnie do ruchu wskazówek zegara, miało to na celu uatrakcyjnić widoki - zwłaszcza pasażerowi - wraki aut , przepaści, jazda na krawędzi. W ogóle podróż po tej wyspie to ciągłe mijanki z samochodami z przeciwka na skraju przepaści, dają niezłego kopa adrenaliny, zwłaszcza na niektórych odcinkach.

Bastia to przyjemne miasto portowe, warto  je zwiedzić i wybrać się na przejażdżkę na Serra di Pigno, gdzie stoi przekaźnik telewizyjny. Dalej leży Rogliano ładna wioska z pięknym widokiem na wybrzeże, punkt widokowy przy moulin Mattei piękny widok na Korsykę i morze Centuri port w tej małej miejscowości jest uroczy.

Kolejna na mapie naszej wycieczki jest Nonza, króluje na szczycie wzgórza, a pod nią rozpościera się czarna plaża ( w rzeczywistości są to czarne kamienie), na którą można dojść zejściem przy kościele, wycieczka męcząca, ale warta swojej ceny. Miasteczko bardzo specyficzne, biedne, z niesamowitym ryneczkiem, jakby sceną teatru. 

W St-Florent piękne miasteczko z drogimi statkami w porcie, kemping nie był już tak powalający i tylko przenocowaliśmy na nim, a rano pospieszie opuściliśmy.

Agriates punkt widokowy z niesamowitym widokiem, w ogóle wszystkie pkt widokowe zaznaczone w przewodnikach zapierają dech w piersiach i warto się na nich zatrzymywać na kawkę.

Parc de Saleccia ogród dla strudzonych wędrowców, odpoczynek w gaju oliwnym lub w cieniu dębu, park młody, ale z wiekiem będzie coraz piękniejszy.

Pigna absolutnie piękne, piękne, piękne, rzemieślnicy wzięli je w swoje władanie i jest odnowione, pełne kwiatów, kotów i atrakcji w postaci kawiarenek i warsztatów rzemieślników.

W Calvi cytadela do obejrzenia i ta droga! Przy brzegu morza, rety! Mijaliśmy się na niej z autokarem, był to wyczyn nie lada, bo droga tak wąska, że dwie osobówki prawie się nie mijały, autokar przykleił się do skał, a my jechaliśmy na milimetry od przepaści :)

Kemping w tamaryszku Baie de Crovani tu po trudach drogi odpoczywaliśmy dwa dni, otoczeni zatoczką, na plaży z małymi kamyczkami . Trafił nam się wspaniały moment, bo plaża prawie pusta, nie za gorąco - idealnie. 

La balagne to kolejny pkt widokowy,plage de bussaglia to piękna plaża, po której warto się chociaż przespacerować. 

Kolejne miasto Porto, trafiliśmy na zlot zabytkowych triumphów i zwiedziliśmy basztę.

le Chateau fort zaliczyliśmy długi spacer z pięknym widokiem na Calanche.

Rozczarowaniem okazała się pianaroute de ficajola plaża, którą polecano w przewodniku, sam zjazd kosztował duuużo zdrowia, ciągle na klaksonie ze względu na stromy zjazd i zakręty, właściwie jeden zakręt - zdecydowanie dla maleńkich osobówek, nasz bus nie należy do krążowników szos, a mimo to był to najgorszy zjazd wyjazdu. Kiedy już dotarliśmy na miejsce okazało się, że słońca na plaży już nie ma, a dzikie tłumy przesiadują na wszystkich kamieniach i nie ma nawet gdzie usiąść  :)

Zasłużony odpoczynek na Camping A Marina Golfe de la Liscia20111 CalcatoggioCorse.

W Ajaccio zostawiliśmy auto za centrum, szukanie miejsca w centrum to spory wyczyn, lepiej zrobić dłuższy spacer i nie martwić się,że ktoś zaparkuje nam na zderzaku.

Kierunek Filitosa 8000 lat historii w jednym miejscu, spacerkiem wśród menhirów z klimatyczną muzyką, jest to obowiązkowa wycieczka. 

Propiano zasłużony odpoczynek na olbrzymim kempingu, a z uwagi na termin, byliśmy na nim niemalże sami Camping TIKITI 20110 PROPRIANO Corsica.

Sartene z targiem, kolejne ładne miasteczko.

Bonifacio i wycieczka statkiem na Ile Lavezzi, Rondinara plaża dla amatorów ręczników i całodniowego plażowania.

Sta Giulia plaża podobna do Rondinary, ale tam da się znaleźć miejsce z dala od ludzi, jeśli się troszeczkę przespaceruje. Nocleg na dziko na skrzyżowaniu nie należał do spokojnych, niestety z fajnej miejscówki wśród drzew zostaliśmy wyproszeni przez strażnika.

Porto-Vecchio cytadela,

Foret de Bavella 2 godzinna wyprawa w góry, niezbyt męcząca trasa, a widoki jak z marzeń. 

Solenzara wypoczynek nad rzeką to bajkowa sprawa, niektóre kamienie są tak uformowane, że można w nich leżeć jak w wannie, niesamowite miejsce.

Aleria kemping info@marina-aleria.com BP. 11 - 20270 ostatni postój na Korsyce, a kemping zdecydowanie wyborny, z kortem tenisowym, placem do buli, restauracją, sklepem i wszystkim innym, a poza tym obok zabytki do zwiedzania.

Niezapomniane wakacje na krawędzi, Korsyka cała pachnie, a wszystko przez makię, która porasta tą uroczą wyspę.

3 tygodnie, 3500km, raj dla T3, na każdym postoju spotykaliśmy kilka, bo tu jak nigdzie indziej przydaje się mniejszy kamper.

 

Livorno kemping w Bastii Serra di Pigno Rogliano punkt widokowy przy moulin Mattei Centuri Nonza Nonza zejście na czarną plażę None None None None None None None None None None None None None None None None None None None

Komentarze

dingo
2014.03.04 16:07
vwt3silesia - wpisane w kajet, jak tylko uda mi się wyrwać to chętnie zawitam, będziemy w kontakcie
piontas
2014.03.04 15:32
Hmm, tak sobie zobaczyłem jak piszecie o tym formatowaniu? Czy może jest jakiś problem z tym edytorem, czy coś jest nie jasne? Bardzo nam takie uwagi są potrzebne i cenimy każdą krytykę. Z góry dziękujemy - Camprest
JanekB
2014.03.04 15:31
Dzięki za odpowiedź ;) Trochę na wdechu trzeba czytać to fakt. Pozdrawiam ekipę! Hi5
vwt3silesia
2014.03.04 14:37
Janek - przecież są kropki, rób oddech jak na jakąś trafisz, pomoże, a my postaramy się edytować i wrzucić kilka enterów w przyszłości ;) dingo - zapraszamy na zlot do Cieszyna 19-22 czerwca 2014 kemping Olza. Zapraszamy też na: naszego funpage'a VW T3 Klub Górny Śląsk https://www.facebook.com/pages/VW-T3-Klub-G%C3%B3rny-%C5%9Al%C4%85sk/199980743355036 http://vwt3silesia.blogspot.com/ nasz blog http://vwt3silesia.wix.com/vwt3silesia nasza strona www - tu wszystkie informacje o zlocie w Cieszynie poza tym często spotykamy się na spotach, teraz na świeżo jesteśmy po zimowym zlocie w Niedzicy na kempingu Polana Sosny
dingo
2014.03.04 14:20
Szwagier żałuje, żałuje - do dzisiaj wspomina z łezką w oku. No ale musiał sprzedać i kupić coś nowszego bo zaczął wyjeżdżać z małym dzieckiem i nie chciał ryzykować napraw w czasie drogi. Gdzie można się dowiedzieć o zlotach i czy jest na nich miejsce tylko dla posiadaczy takich samochodów czy można też przyjechać żeby tylko pooglądać i zrobić zdjęcia?
JanekB
2014.03.04 14:15
Fajna relacja, tylko ciężko się doczytać bo coś ciurkiem pisane? Enterów brakuje ;)
vwt3silesia
2014.03.04 13:49
Dziękujemy za słowa uznania! Bardzo miło to słyszeć :) Serdecznie zapraszamy do nas na zloty miłośników VW T3 i aircooled. W naszej historii znajdzie się sporo zagranicznych i krajowych wypraw, więc jeśli tylko czas pozwoli, będziemy dzielić się wspomnieniami. Swoją drogą VW T1 piękne auto, rozumiemy, że szwagier sprzedał?...pewnie żałuje
dingo
2014.03.04 10:23
Super sprawa taka wyprawa. Mój szwagier miał kiedyś VW T1, którym bardzo często jeździł na trasie PL - NL gdzie pracował. Naprawy na samochodu opanował do takiej perfekcji, że silnik potrafił wymienić na parkingu przy autostradzie, ale nie zamienił go długo na nic nowszego - to jest prawdziwa miłość do Volkswagena, którą widzę że też kultywujecie :) Z pewnością będę śledził Wasz profil - mam nadzieję, że pojawią się kolejne relacje z podróży
Więcej