http://facebook.com/CampRestCom

POMYSŁ NA WEEKEND - nad morzem cz. 2

 
MRZEŻYNO – DŹWIRZYNO – KOŁOBRZEG – USTRONIE MORSKIE – GĄSKI – SARBINOWO - MIELNO
TRASA 100 Km
 
Mrzeżyno, Dźwirzyno – nazwy podobne okolice też – plaża jak okiem sięgnąć. W Mrzeżynie znajduje się Pomnik z tablicą pamiątkową poświęconą zaślubinom Polski z Bałtykiem 17 marca 1945

Zaś jadąc dalej wdrapywaliśmy się na jakieś wydmy :)

Ale nie samymi plażami człowiek żyje – miasto czasem na trasie się trafi – dzisiaj na tapetę idzie Kołobrzeg. Auto zostawiliśmy w porcie i powłóczyliśmy się wzdłuż wybrzeża. Spotkaliśmy, też żółtego campera na blaszaku na polskich rejestracjach (nieoznakowany). Na Bornholm nie popłyniemy – chcieliśmy wyjść w morze, ale chyba oprócz nas chętnych brak. 

Port, latarnia, deptak, molo - tu już tłumnie. 

Podobnie w kierunku wschodnim za molem, gdzie wzdłuż morza ciągnie się ścieżka ruchowa. Kamienny Szaniec – obecnie knajpka – do morsów się z pewnością nie damy zaliczyć, więc zmykamy stąd.

 Za campingiem są hotele - sprawdzaliśmy cennik - pokój 2 osobowy w Sylwestra jedyne 3000 zł :D

Za Ustroniem Morskim wpakowaliśmy się w drogę do Wenietowa. Mimo, że patrząc po okolicy wjechaliśmy na teren wojskowy do czasu jak droga była jeszcze z płyt jechało się w miarę. Jednak tuż przed rzeczką stanęliśmy przed podjazdem i …. zawróciliśmy mimo, że dalej było oznakowanie do jakiegoś campingu (prawdziwe?). Chcieliśmy sobie skrócić drogę do Gąsek (na papierowej mapie była), ale pierwszy raz zaufaliśmy gps, która uparcie twierdziła „zawróć” – więc wróciliśmy.

Do Gąsek trafiliśmy niezbyt ciekawą drogą – (przez Kładno) wąska, dziurawa raczej nie do polecenia. Jest tu latarnia i wszechobecna cisza.

Sarbinowo jest zdecydowanie większe i bardziej „cywilizowane” zwłaszcza jeśli chodzi o drogi :)

 
Mielno o tej porze roku spokojne. Spacerujemy w okolicach deptaka, o przepraszam promenady :) plażą, a potem nad Jezioro Jamno.

 KOSZALIN - SŁAWNO-SŁUPSK

W Koszalinie parkujemy na darmowym parkingu (54.192069,16.178188) bardzo blisko centrum – w okolicach browaru i zabytkowego budynku straży pożarnej.Wędrujemy najpierw do Bazyliki NMP. Koszaliński ratusz szczelnie zasłonięty – remont wre na całego.

 
 
Uwagę przykuwa Pałac Młynarza obecnie muzeum. Jeszcze tylko rundka po uliczkach i truchcikiem wracamy do samochodu – dziś naprawdę mróz trzyma.
 
 
Leżące trochę na uboczu Sławno zatrzymało też nas na chwilę. Do ścisłego centrum lepiej nie wjeżdżać (za bramami wjazdowymi – ograniczenia ruchu/tonażu). Przed bramą Słupską – a może Koszalińską patrząc na kierunki :) kilka lat temu ustawiono rzeźby „śladami Święców” – na ryneczku też jest kilka rzeźb. Ogólnie miasteczko niewielkie, ale dość miło je wspominamy.
 
 
 
Przed nami „potężny” Słupsk. Zaparkować można nawet na rynku – strefa płatnego parkowania jest spora. Jak zwykle w centrum kilka kościołów.
 
 
 
Ale nie tylko. Z rynku deptakiem (Nowobramska) dojdziemy do zabytkowego tramwaju.
 
 
Odbijamy w drugą stronę – do Zamku Książąt Pomorskich. W tym świetle nie mogliśmy się nim i pobliskim młynem zamkowym nasycić.
 
 
 

Nad rzeką spotkamy Basztę Czarownic, która jeszcze pół wieku temu budziła lęk. Baszta była elementem murów obronnych opasających  miasto położone nad Słupią.

Budynki położone na drugim brzegu odbijają się w wodzie – jest pięknie :)

USTKA – JAROSŁAWIEC – DARŁOWO – DARŁÓWEK – JAMNO

TRASA 95km

Ustka okazała się być fajnym miejscem nawet w zimie. Oczywiście w pierwszej chwili spojrzeliśmy na plażę – prawie taka sama jak nad całym polskim morze – piasek, falochrony, woda :)

Deptakiem dotarliśmy do latarni, w której podobno straszy duch, który według latarników uspokaja się gdy wchodzą do niej turyści. 

Port chwilowo cichy – gdyby ktoś chciała spacerkiem na drugą stronę to można  -o każdej pełnej godzinie w ciągu dnia na 15 minut kładziony jest most :)

Koło portu są też najstarsze budynki w mieście (18 wiek), trochę dalej czerwone magazyny Wracamy parkiem koło czerwonej wilii, pomnika i znów nabrzeżem.

Morskie okolice Jarosławca są podobno zdradliwe, dlatego już od prawie 200 lat stoi tu przewodniczka rybaków – latarnia.

Darłowo jest oddalone kilka kilometrów od morza. Zamiast wody przywitały nas wszechobecne ptaki – prawie jak z Hitchcock’a :)

Oprócz nich warto zajrzeć do Darłowskiego Zamku Książąt Pomorskich oraz na tutejszy rynek oraz okoliczne pozostałości murów miejskich z Bramą Wysoką?? Jeśli, 2,2m prześwitu to wysoko :D

Żeby spotkać się z morzem i oczywiście latarnią trzeba wpaść do Darłówka. Obie jego części łączy przy morzu most. Niby zima, ale niekoniecznie chcemy zostać na drugim brzegu most na Wieprzy jest rozsuwany.

Jeszcze tylko objeżdżamy Jezioro Jamno – pełno campingów na mierzei – tam gdzie wpada do morza robią obecnie umocnienia.

Jeśli chcecie obejrzeć więcej zdjęć zajrzyjcie na osiołka: osiolkiemprzezswiat.blogspot.com 

None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None None

Komentarze